Bułgaria: Zgoda na rozmieszczenie sprzętu wojskowego

Danieł Mitow, szef bułgarskiego MSZ powiedział, że sprzęt po zakończeniu manewrów nie pozostanie na terytorium Bułgarii.

Rząd w Sofii wydał zezwolenie na rozmieszczenie amerykańskiego sprzętu wojskowego na terytorium Bułgarii - powiedział w środę szef MSZ Danieł Mitow. Zastrzegł, że chodzi o tymczasowe rozlokowanie uzbrojenia do wykorzystania w manewrach, a nie o stałą obecność. 

Brak oficjalnej prośby

Reklama

O planach rozmieszczenia takiego sprzętu w sześciu krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Bułgarii, informował we wtorek minister obrony USA Ashton Carter, dodając, że państwa te wydały na to zgodę. Kilka godzin później bułgarski minister obrony Nikołaj Nenczew powiedział jednak, że Bułgaria nie otrzymała oficjalnej prośby w tej sprawie.

- Po zakończeniu manewrów amerykański sprzęt wojskowy nie pozostanie na terytorium Bułgarii -  powiedział w środę Mitow. Dodał, że zgoda na jego tymczasowe rozmieszczenie wynika z dwustronnego porozumienia z USA z 2006 r. oraz z ustaleń szczytu NATO w Walii w 2014 r.

Szef bułgarskiej dyplomacji przypomniał, że w tym roku odbędzie się 70 wspólnych manewrów bułgarsko-amerykańskich.

Niepotrzebna histeria

- Po raz kolejny mamy do czynienia z próbami wzbudzania histerii - tak Mitow skomentował apel opozycyjnej lewicy o natychmiastowe zwołanie parlamentarnej komisji ds. obrony oraz o wysłuchanie Nenczewa.

Mitow powiedział, że we wtorek Carter podał "polityczną informację o planach USA rozmieszczenia amerykańskiego sprzętu wojskowego w ramach porozumień z Walii". Dodał, że Bułgaria ma zostać o tym oficjalnie powiadomiona.

- Nie jest możliwe, by w Bułgarii został rozmieszczony amerykański sprzęt bez jej zgody i bez omówienia sprawy na forum NATO- mówił.

Mitow odpowiedział przecząco na pytanie, czy ze strony Rosji został wystosowany protest przeciw rozmieszczeniu amerykańskiego sprzętu wojskowego w kraju.

- Nie wpłynęły żadne oficjalne sprzeciwy ze strony Rosji - podkreślił.

Sprzęt w sześciu państwach

We wtorek podczas wizyty w Estonii amerykański minister obrony Ashton Carter poinformował, że USA rozmieszczą ok. 250 sztuk czołgów, pojazdów opancerzonych i innego sprzętu wojskowego w sześciu państwach Europy Środkowo-Wschodniej.

 Ujawnił, że skierowane do poszczególnych państw zestawy sprzętu pozwolą na wyposażenie kompanii lub batalionu i znajdą się przynajmniej na pewien czas w sześciu krajach: w Bułgarii, Estonii, Polsce, Rumunii oraz na Litwie i Łotwie. Według Cartera uzbrojenie to, obejmujące bojowe wozy piechoty Bradley i haubice samobieżne, może krążyć po regionie w ramach szkolenia i ćwiczeń wojskowych.

 

Dowiedz się więcej na temat: Bułgaria | Rosja | NATO | Ashton Carter

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje