Burza po brutalnym zabójstwie na Zachodnim Brzegu

​Izraelskie służby wyjaśniają okoliczności incydentu w Hebronie na Zachodnim Brzegu. Po ataku dwóch Palestyńczyków na izraelskich żołnierzy, jeden z wojskowych z zimną krwią zastrzelił obezwładnionego, leżącego na ziemi napastnika. Nagranie tego wydarzenia trafiło do internetu, a organizacje praw człowieka oskarżyły żołnierzy o zbrodnię wojenną.

Do incydentu w Hebronie doszło w miniony czwartek. Dwóch Palestyńczyków zaatakowało izraelskich żołnierzy i zostało postrzelonych. Na filmie, nakręconym przez wolontariusza jednej z organizacji praw człowieka, widać dwóch leżących na ziemi mężczyzn oraz izraelskich żołnierzy i karetki. W pewnym momencie żołnierz strzela z bliskiej odległości do jednego z leżących na ziemi Palestyńczyków i zabija go. 

Reklama

Żadna z widocznych na filmie osób nie reaguje. 

Według policji, zastrzelony miał nazywać się Abd al-Fatah al-Sharif. Po ukazaniu się filmu w internecie organizacje praw człowieka oskarżyły izraelską armię o zbrodnię wojenną. Human Rights Watch w wydanym komunikacie napisała, że to morderstwo z zimną krwią a izraelscy żołnierze czują się bezkarni. 

Przedstawiciele armii poinformowali, że w tej sprawie trwa śledztwo, a żołnierzowi grozi kara więzienia. Atak na izraelskich żołnierzy w Hebronie to część fali napaści na izraelskie służby, która trwa od października ubiegłego roku. 

W wyniku ataków palestyńskich nożowników zginęło 28 Izraelczyków i dwóch Amerykanów. Izraelskie wojsko zabiło w tym czasie 190 Palestyńczyków.
 

Dowiedz się więcej na temat: Palestyna | Izrael

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje