Chcą zamknięcia reaktorów jądrowych w Belgii

90 gmin z Niemiec, Holandii i Luksemburga chce złożyć wniosek do sądu domagając się zamknięcia reaktorów jądrowych w belgijskim Tihange. Powodem jest niepokój o ich stan techniczny. O sprawie informują belgijskie media.

Przedstawiciele gmin z krajów sąsiadujących z Belgią mówią, że wielomiesięczne apele nie przyniosły rezultatów i zarzucają spółce, która zarządza elektrowniami atomowymi brak prawidłowej oceny sytuacji.

Reklama

Firma ta utrzymuje, że reaktory nie stanowią zagrożenia. Problemy z nimi zaczęły się w 2012 roku kiedy wykryto pęknięcia w zbiornikach ciśnieniowych. Od tego czasu reaktory były kilkakrotnie wyłączane, a ostatnio zdarzało się to coraz częściej.

Niemcy, Luksemburg i Holandia wiele razy domagały się od Belgii wyłączenia reaktorów, władze w Hadze poskarżyły się nawet do Komisji Europejskiej, by zainteresowała się problemami w belgijskich elektrowniach jądrowych.

Kłopoty są bowiem nie tylko z reaktorami w Tihange (na zdjęciu), ale także tymi w Doel, które zostały wybudowane w latach 70-tych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje