Chiński wandal w egipskiej świątyni

"Ding Jinhao tu był" - napis tej treści umieszczony został na liczącej 3500 lat płaskorzeźbie w egipskim Luksorze. Akt wandalizmu zbulwersował zarówno Egipcjan jak i Chińczyków, a za autora "dodatku do hieroglifów" już tłumaczą się rodzice.

Ding Jinhao to nastolatek z Nankinu, który kilka lat temu wraz z rodzicami w Egipcie przebywał na wakacjach. W świątyni w Luksorze postanowił nie tylko podziwiać egipskie płaskorzeźby, ale na jednej z nich "dla potomnych" pozostawił wyryty w kamieniu napis "Ding Jinhao tu był". Akt wandalizmu sfotografowali inni turyści z Chin, a zdjęcie zniszczonej płaskorzeźby opublikowało wiele chińskich mediów. Po tym jak internauci przypuścili atak na szkoły, w których uczył się niesławny Ding Jinhao z publicznymi przeprosinami wystąpili rodzice nastolatka. Ding miał wyryć napis w Luksorze kilka lat wcześniej. Sprawa ujrzała światło dzienne jednak dopiero teraz, dzięki innym turystom z Chin, którzy postanowili nagłośnić akt wandalizmu.

Dowiedz się więcej na temat: Egipt | Chiny | płaskorzeźba

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje