Chiny ostrzegają USA

Chiny ostrzegają USA przed angażowaniem się w regionalne spory w Azji. Ponownie powraca temat Morza Południowochińskiego, które stało się jednym z największych punktów zapalnych potencjalnego konfliktu w regionie.

W przyszłym w tygodniu w Pekinie odbędzie się forum wysokiego szczebla, w którym udział weźmie m.in. amerykański sekretarz stanu. Pekin coraz agresywniej komunikuje swoje niezadowolenie z powodu zaangażowania USA w konflikt na Morzu Południowochińskim.

Reklama

Wiceminister spraw zagranicznych Chin Zheng Zeguang stwierdził, że Chiny mają wszelkie prawo bronić suwerenności swoich terytoriów na tym akwenie. - USA nie są tu stroną i twierdzą że w kwestiach sporów dotyczących suwerenności terytorialnej, nie zajmują stanowiska. Mamy nadzieję, że Stany Zjednoczone nie będą opowiadały się po żadnej ze stron, a ich stanowisko będzie opierało się na faktach, a nie aktualnych sojuszach - powiedział chiński minister.

Ten temat ma zostać poruszony podczas spotkania Johna Kerryego z ministrem Yang Jiechi, do którego ma dojść w najbliższym tygodniu. Kwestia Morza Południowochińskiego ma też zdominować azjatyckie forum poświęcone bezpieczeństwu, które w piątek rozpoczyna się w Singapurze.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy