Chiny: Pożar w samolocie

Pasażerowie lotu z Guangzhou do Szanghaju w niedzielę (25 lutego) musieli wysiąść, gdy power bank zapalił się w schowku - informuje CNA.

Przedstawiciele linii China Southern Airlines poinformowali, że gdy pasażerowie wsiadali do samolotu pojawił się dym i ogień z torby podróżnej.

Reklama

Pożar został szybko ugaszony i nie spowodował większych szkód.

Pasażer, do którego należała torba, został przesłuchany. Wstępne dochodzenie wykazało, że power bank nie był używany w momencie, gdy się zapalił.

Do Szanghaju poleciał samolot zastępczy, prawie trzy godziny po zaplanowanym starcie.

Akumulatory litowo-jonowe - używane w słuchawkach laptopach i banki energii - mogą stanowić zagrożenie pożarowe. Nie wolno ich wnosić  jako ładunku na pokład samolotów pasażerskich.

Są one jednak dozwolone w bagażu podręcznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje