Chiny: Urojona ciąża pandy tematem narodowym

To miał być pierwszy poród pandy transmitowany na żywo na cały świat. W ośrodku zajmującym się rozmnażaniem pand wielkich w Chengdu stwierdzono ciążę jednej z samic. Kierownictwo wpadło na pomysł transmisji porodu. Do tego na razie jednak nie dojdzie, bo plany pokrzyżowała sama panda.

Sprawą zajęła się nawet państwowa Agencja Prasowa Xinhua. Samica pandy wielkiej o imieniu Ai Hin jeszcze w ubiegłym miesiącu wykazywała oznaki ciąży. Ciężarne samice w ośrodku w Chengdu czekają specjalne przywileje - prywatny wybieg, dodatkowe porcje żywności, której podstawę stanowią bambusowe pędy, a także słodkie bułki - przysmak pand.

Po miesiącu królewskiego traktowania okazało się, że panda miała ciążę urojoną. Część pracowników ośrodka uważa, że pandy nauczyły się symulowania symptomów ciąży wiedząc, że w związku z tym czeka je lepsze traktowanie.

W Chinach na wolności żyje około 1600 pand wielkich, kolejne 300 w ośrodkach ich rozmnażania.W Kantonie na świat przyszły w tym miesiącu pandzie trojaczki, jedyne na świecie, którym udało się przeżyć poród.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje