Chowali niemowlę w bagażniku. Sąsiedzi nic nie zauważyli

Para z miejscowości Correze usłyszała zarzuty znęcania się nad dzieckiem. 45-letnia matka i jej 40-letni partner zostawili samochód w warsztacie z powodu awarii reflektorów. Mechanicy, słysząc dochodzący z bagażnika płacz i czując odór dostali się do środka i odkryli niemowlę, które prawdopodobnie zaczynało się już dusić.

- Ta dziewczynka była naga, z boku było posłanie, i czuć było okropny smród. Dziecko leżało na dnie bagażnika na workach na śmieci - opowiada właściciel warsztatu. 

Reklama

Według prokuratury, dziewczynka miała co najmniej 15 miesięcy. Dziecko mierzy i waży mniej niż wynosi norma dla tego przedziału wiekowego.  -  Opóźnienia widać też w rozwoju psychomotorycznym. Zachowanie dziecka nie odpowiada jego wiekowi - podkreślają prokuratorzy.
Policja ustaliła, że nikt spośród sąsiadów pary nie zauważył, że kobieta była w ciąży, ani że urodziła dziecko - wiedziano tylko o trojgu innych dzieci, w wieku od 4 do 10 lat. - Nie widziałam, żeby ta kobieta chodziła w ciąży, a mieszkam tutaj od trzech lat. Żądnej kołyski, nic - relacjonuje jeden z sąsiadów.  - Wiedzieliśmy tylko o tamtej trójce. Dzieci widziało się na podwórku - podkreśla.

Dlaczego matka ukrywała ciążę i niemowlę, starają się ustalić śledczy. Kobietę i jej konkubenta po przesłuchaniu zwolniono do domu, wobec obojga orzeczono dozór policyjny. Mężczyzna twierdzi, że nie wiedział o ciąży ani o tym, że wozi w samochodzie kilkunastomiesięczne niemowlę.

Agencja TVN/-x-news
Dowiedz się więcej na temat: Francja | dziecko | niemowlę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje