Cichy: W Himalajach zdarzają się wstrząsy, ale tak silne są rzadkością

To jeden z najsilniejszych wstrząsów w historii - tak mówi himalaista Leszek Cichy. W Nepalu odnotowano wstrząsy o sile 7.9 stopnia w skali Richtera, epicentrum znajdowało się około 80 kilometrów do miasta Pokhara, ale najsilniej odczuli je mieszkańcy stolicy - Katmandu.

Z pierwszych informacji miejscowych służb wynika, że zginęło prawie 700 osób, kłopoty mają także himalaiści, spod Mount Everestu zeszła lawina.

Leszek Cichy, który wielokrotnie był w Katmandu podkreśla, że tak silne trzęsienie w tym rejonie na pewno spowodowało duże zniszczenia.

Reklama

- Większość starych budynków jest zbudowana z wypalanej cegły, one nie są przygotowane na wstrząsy, tylko nieliczne hotele są w lepszym stanie - dodaje.

Cichy podkreśla, że w czasie wypraw przeżył w tym rejonie trzęsienie ziemi. - W bazie w Pakistanie odczuliśmy trzęsienie o sile 4-5 stopni w stali Richtera, potem zeszła lawina, ale z kamieni i zagrodziła rzekę. W ostatnich latach wstrząsów w Himalajach nie było, zdarzały się w Indiach - wyjaśnia.

Trzęsienie w Nepalu odczuli także mieszkańcy w północnych Indiach w tym w New Delhi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje