Cipras: Nie chcę konfliktu z UE i innymi partnerami

Premier Grecji Aleksis Cipras poprosił w sobotę o "czas wytchnienia" i zapewnił, że "nie szuka konfliktu z partnerami unijnymi i innymi międzynarodowymi". Zrobił to w oświadczeniu przesłanym e-mailem do agencji Bloomberg News.

Według Ciprasa,  Grecja spłaci zadłużenie wobec Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a także "wkrótce" zawrze umowę z krajami strefy euro, które sfinansowały ratunek finansowy dla Grecji.

Reklama

"Rozważania z naszymi unijnymi partnerami dopiero się zaczęły" - oświadczył Cipras. "Mimo że są różnice punktów widzenia, jestem całkowicie pewien, że wkrótce zdołamy osiągnąć wzajemnie korzystne porozumienie, zarówno dla Grecji, jak i dla całej Europy" - zaznaczył w oświadczeniu napisanym po angielsku.

"Potrzebujemy czasu, by odetchnąć i stworzyć nasz własny średnioterminowy program naprawczy, który między innymi uwzględni osiągnięcie zbilansowanych budżetów i radykalne reformy w celu rozwiązania kwestii oszustw podatkowych, korupcji i polityki klientelistycznej" - podkreśla Cipras.

Agencje przypominają, że wysiłki dyplomatyczne Grecja będzie kontynuować w nadchodzącym tygodniu, kiedy Cipras pojedzie na Cypr, a następnie na rozmowy w Paryżu i w Rzymie. W niedzielę ma dojść w Paryżu do rozmów greckiego ministra finansów Janisa Warufakisa z francuskim odpowiednikiem Michelem Sapinem.

Warufakis wygłaszał zaskakujące deklaracje

Agencja AFP pisze, że Warufakis, który w piątek wygłaszał zaskakujące deklaracje, zmienił ton na bardziej koncyliacyjny i powiedział sieci BBC, że to, czego władze Grecji chcą od swych partnerów, to kilka tygodni na rozwinięcie propozycji "bardzo sensownych, bardzo racjonalnych".

W piątek Warufakis oświadczył, że Ateny nie będą dalej współpracować z kontrolerami trojki, czyli Komisji Europejskiej, MFW i EBC. Dodał, że zamiast tego rząd Grecji będzie współpracował z "prawowitymi instytucjami Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego". Miał powiedzieć, że trojka to "nielegalne i antyeuropejskie gremium". Mówił o tym po spotkaniu z szefem eurogrupy, ministrem finansów Holandii Jeroenem Dijsselbloemem w Atenach. Dijsselbloem wezwał natomiast Greków do przestrzegania istniejących zobowiązań. Odrzucił jednocześnie przedstawioną przez nowy rząd Grecji propozycję międzynarodowej konferencji w sprawie redukcji jej zadłużenia.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje