Co najmniej 22 kibiców zginęło w starciach z policją

Krwawa niedziela w Kairze. Co najmniej 22 egipskich kibiców piłkarskich zginęło w potyczkach z policjantami, którzy nie wpuścili ich na stadion, gdzie odbywał się mecz. Kilkadziesiąt osób zostało rannych.

Rośnie liczba ofiar zamieszek kibiców z policją w stolicy Egiptu - Kairze. W wyniku starć z siłami bezpieczeństwa zginęło 22 fanów piłkarskich, a kilkadziesiąt innych osób jest rannych.

Reklama

Do zamieszek doszło przed szlagierowym spotkaniem egipskiej ekstraklasy pomiędzy klubami Zamalek i ENPPI.

Według doniesień policji, starcia wywołali kibice Zamalku, którzy próbowali wedrzeć się na stadion. Część zabitych to ofiary paniki jaka wybuchła po rozpoczęciu starć.

Od czasu, gdy trzy lata temu w podobnych zamieszkach w mieście Port Said zginęło ponad 70 osób, władze nakazały drastyczne ograniczenie liczby kibiców wpuszczanych na mecze lokalnej ligi piłkarskiej.

Dzisiaj to zarządzenie dało efekt przeciwny do zamierzonego.

Początkowo mówiło się o 3 ofiarach śmiertelnych. 

Dowiedz się więcej na temat: Egipt | kibice | policja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy