Cyberatak na firmę technologiczną. Podejrzenie pada na Chiny

Firma ASML z Holandii, największy na świecie producent urządzeń fotolitograficznych do produkcji układów scalonych, takich jak mikroprocesory i pamięci komputerowe, poinformowała w niedzielę, że padła ofiarą cyberataku. Holenderski portal Tweakers twierdzi, powołując się na bliżej nieokreślone źródła, że systemy komputerowe ASML zaatakowali prawdopodobnie hakerzy ze specjalnej jednostki armii chińskiej.

Podkreślono, że atak został szybko wykryty i natychmiast przedsięwzięto niezbędne środki obronne. "Nie wykryto niczego, co wskazywałoby, że zagrożone zostały cenne dane ASML, jej klientów i dostawców" - głosi oświadczenie tej firmy. Przyznano, że nie wiadomo jeszcze, kto stał za tym cyberatakiem.

Reklama

Klientami ASML są najwięksi na świecie producenci układów scalonych, łącznie z Intelem i Samsungiem.

Holenderski portal Tweakers twierdzi, powołując się na bliżej nieokreślone źródła, że systemy komputerowe ASML zaatakowali prawdopodobnie hakerzy ze specjalnej jednostki armii chińskiej.

20 lutego świat obiegły informacje o cyberataku na inną wielką firmę technologiczną - Gemalto, producenta kart SIM, kart bankowych, tokenów, paszportów biometrycznych itp. Według portalu Intercept, powołującego się na dokumenty ujawnione przez byłego współpracownika amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) Edwarda Snowdena, ten cyberatak na systemy komputerowe Gemalto przeprowadziła NSA i brytyjski wywiad elektroniczny GCHQ. Wykradzione miały zostać klucze służące do szyfrowania komunikacji.

Firma Gemalto przyznała, że ataki na jej systemy w latach 2010-2011 "prawdopodobnie miały miejsce", ale że klucze służące do szyfrowania komunikacji nie zostały wykradzione.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje