Cztery ofiary wychłodzenia w Niemczech, 24 w Europie

Za Niemcami kolejna lodowata noc - w kraju było do minus 26 stopni. Siarczysty mróz będzie panował jeszcze w nocy ze środy na czwartek, w weekend ma być cieplej. Ofiarą wychłodzenia padły w Niemczech cztery osoby.

Już na początku tygodnia na Zugspitze - najwyższym szczycie górskim w Niemczech - odnotowano siarczysty mróz, minus 30 stopni. Noc z wtorku na środę była tam już nieco łagodniejsza - minus 26 stopni. Wyjątkowo mroźnie minęła natomiast noc na północy Niemiec: w Lubece według Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD) temperatura spadła do minus 20 stopni, w Hamburgu do minus 15. Także na Brocken, najwyższym szczycie masywu Harzu w środkowych Niemczech temperatura sięgała minus 20 stopni.

Reklama

- Temperatury utrzymywały się w nocy w obszarze silny i bardzo silny mróz - powiedział rzecznik DWD.

Nieco łagodniejsza była noc nad Renem: między minus 9 stopni w Duesseldorfie i minus 10 w Wiesbaden. Minus 18 stopni pokazywały natomiast termometry w regionie Eifel w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie już po poprzedniej nocy mówiono o rekordzie zimna. Tak mroźnie jeszcze tej zimy nie było w NRW.

Cztery ofiary śmiertelne

Najbardziej dotknięci są tą falą mrozów ludzie bez dachu nad głową. Organizacja pomocy bezdomnym BAG Wohnungslosenhilfe żąda, by noclegownie otwarte były także w ciągu dnia. - Nie wystarczy oferować bezdomnym schronienia na noc, by potem rano wyrzucać ich na ulicę - krytykuje szefowa organizacji Werena Rosenke. - Można zamarznąć także w ciągu dnia - przypomina. Tej zimy organizacja odnotowała już w Niemczech cztery osoby zmarłe z wychłodzenia.

Kilkadziesiąt ofiar chłodów w Polsce

W całej Europie tęgie mrozy przypłaciły życiem co najmniej 24 osoby, w tym tragiczny bilans odnotowała Polska. A od początku listopada 2017, według informacji Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, zmarło z powodu wychłodzenia 58 osób.

"Okropnie zimno"

Na niemieckich drogach noc z wtorku na środę minęła bez większych problemów. "Jest zimno, ale tylko tyle" - skomentował rzecznik Centrum Sytuacyjnego NRW. Meldunek z Bawarii głosił: "Wszędzie spokojnie, wszędzie pięknie". A z Saksonii: "Okropnie zimno, ale niebezpiecznej ślizgawicy nie widać". W Berlinie, gdzie przez ostatnie noce temperatura spada poniżej 10 stopni, niemal całkowicie zamarzła Szprewa, co nie zdarza się każdej zimy.

Znacznie trudniejsza sytuacja panuje natomiast na północy Niemiec. Sztorm i obfite opady częściowo sparaliżowały ruch na drogach Fryzji. Pod Bredstedt potworzyły się metrowe zaspy, na drodze krajowej pod Haselund utknęło szereg ciężarówek. Tylko w pobliżu Flensburga policja odnotowała w środę rano blisko tuzin wypadków spowodowanych ślizgawicą. Szczęśliwie nie było rannych.

Nadchodzi ocieplenie

Pod koniec tygodnia DWD spodziewa się powrotu łagodniejszych temperatur - niemal punktualnie na początek meteorologicznej wiosny 1 marca. Ocieplenie może też jednak przynieść opady śniegu i deszczu oraz gołoledź.

Elżbieta Stasik / dpa, tagesschau.de

Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje