Czy Mistrale zostaną we francuskim porcie?

Zbliża się planowany na połowę listopada termin oddania Rosjanom zbudowanego przez Francję helikopterowca. Nad Sekwaną nikt tak naprawdę nie wie, czy tak się stanie. Pewni tego są tylko marynarze rosyjscy szkoleni w porcie St Nazaire.

Wszystko już było zaplanowane, przemówienia osobistości francuskich i rosyjskich, parada wojskowa, wystawny obiad i wielka pompa. Tymczasem według francuskich źródeł - nic z tego nie będzie. Coraz większe zaangażowanie się Moskwy na wschodzie Ukrainy zamroziło sprawę dostaw helikopterowców. Jeden z nich jest już gotowy, po próbnych rejsach, drugi jest budowany w stoczni St Nazaire.

O tej sprawie i podsycaniu konfliktu ukraińskiego przez Rosję prezydent Hollande ma rozmawiać z Władimirem Putinem w czasie szczytu G20 w Brisbane.

Tymczasem okazało się, że Francja jest w bardzo trudnej sytuacji, gdyż jednostki te, przeznaczone także do operacji na Morzu Arktycznym, są jednocześnie lodołamaczami, a technologii do tego dostarczyła Rosja i to ona musi wyrazić zgodę na sprzedaż okrętów komuś innemu.

Tylko szkoleni w St Nazaire marynarze rosyjscy są pewni swego - transakcja się odbędzie, bo tego ich zdaniem, wymaga polityczna poprawność.

Dowiedz się więcej na temat: Mistral

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje