Debiut premiera Włoch na szczycie G7: Ocenimy, jak inne kraje podchodzą do migracji

Nowy premier Włoch Giuseppe Conte, który zadebiutował w tej roli na szczycie G7, oświadczył w sobotę, że jego kraj "oceni zachowanie" innych państw UE w sprawie kryzysu migracyjnego. Mówił o tym na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu w La Malbaie. W pozytywnych słowach na temat włoskiego premiera wypowiadał się prezydent USA Donald Trump.

Conte oświadczył: "W kwestii migracji ma miejsce ważna zmiana nie tylko dotycząca naszej roli w Europie, gdzie pozostaniemy, bo stawką jest sama przyszłość Europy".  

Reklama

Na najbliższym szczycie UE "tym razem Włochy ocenią innych" - dodał profesor Conte, stojący na czele rządu prawicowej Ligi i antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd. Dodał następnie: "Nasz kraj był zawsze obserwowany, tym razem wydarzy się coś odwrotnego". Słowa te agencja Ansa zinterpretowała jako "ostrzeżenie pod adresem UE". 

Premier zaznaczył , że "zarządzanie napływem migrantów" funkcjonuje. "Ale to nie może być rozwiązanie, bo możemy mieć sytuacje kryzysowe"- zaznaczył.  

Włoskie media odnotowały, że podczas tej pierwszej konferencji prasowej premiera można było dostrzec różnicę zdań między nim a wypowiadającym się we Włoszech szefem MSW, liderem Ligi Matteo Salvinim, który oświadczył, że "niektóre" organizacje pozarządowe zabierające migrantów na pokłady swoich statków są jak "morskie taksówki". Conte pytany o tę wypowiedź odparł: "Rząd nie ma nic do organizacji pozarządowych, nie uważa, że są one problemem".

Conte: Przywrócić format G8

Giuseppe Conte wyraził też opinię, że nie ma konfliktu między relacjami Rzymu z USA i z Unią Europejską.  

Zapewnił, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi mają "tradycyjnie strategiczne" znaczenie dla Włoch. "Popadanie w konflikt z partnerami europejskimi po to, by mieć dobre relacje z Białym Domem to coś, co należy zdecydowanie odrzucić" - dodał. "Zdołaliśmy - stwierdził włoski premier - poruszyć zarówno z europejskimi partnerami, jak i z amerykańskim prezydentem niektóre delikatne kwestie".  

Nowy szef rządu powtórzył, że liczy na przywrócenie formatu G8 z udziałem Rosji i położył nacisk na to, że kraj ten odgrywa kluczową rolę w wielu kryzysach międzynarodowych. Opowiedział się za dialogiem oraz współpracą z Moskwą zastrzegając, że to nie oznacza natychmiastowego zniesienia sankcji. Podkreślił, że Włochy nie mogą same ich znieść. 

Także w tej kwestii, zaznacza Ansa, premier "powstrzymał" Salviniego. Szef MSW i zarazem wicepremier opowiada się bowiem za zawetowaniem sankcji na Rosję - przypomniała agencja. O potrzebie "rewizji systemu sankcji na Rosję" Conte mówił w expose we wtorek w Senacie w Rzymie. 

Relacjonując swoje spotkanie z Donaldem Trumpem na szczycie Conte mówił, że Trump był bardzo ciekaw nowej sytuacji politycznej we Włoszech. Prezydent USA "pytał mnie o szczegóły dotyczące składu rządu; pogratulował i wyraził wielki entuzjazm w związku z działaniami, które nas czekają" - mówił premier. Ogłosił też, że "tak szybko, jak to będzie możliwe" złoży wizytę Trumpowi w Białym Domu.   Udział w szczycie był międzynarodowym debiutem premiera Włoch, zaprzysiężonego 1 czerwca.

Pochwały od Trumpa

Nie kryjąc rozczarowania postawą Trudeau, o którym wyrażał się przyjaźnie i pozytywnie jako głównym obok Emmanuela Macrona i Angeli Merkel partnerze Ameryki, gdy jeszcze gościł w kanadyjskim regionie Charlevoix, gdzie odbywał się szczyt G7, amerykański prezydent wskazał w swych tweetach na swego nowego faworyta, który zachował się jak należy w przeciwieństwie do kanadyjskiego premiera.

Relacjonując swoje spotkanie z Donaldem Trumpem na szczycie Conte mówił, że Trump był bardzo ciekaw nowej sytuacji politycznej we Włoszech. Prezydent USA "pytał mnie o szczegóły dotyczące składu rządu; pogratulował i wyraził wielki entuzjazm w związku z działaniami, które nas czekają" - mówił premier. Ogłosił też, że "tak szybko, jak to będzie możliwe" złoży wizytę Trumpowi w Białym Domu.

Trump napisał o nim: spotkałem się z premierem Conte - wspaniałym facetem. Będzie niedługo przyjęty z honorami w Waszyngtonie i w Białym Domu. Wykona świetną robotę - naród Włoch dobrze to zrozumiał", powierzając mu tę funkcję - napisał Trump.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje