"Deutsche Welle": Zmierzch Angeli Merkel?

Kolejny etap za nią. Angeli Merkel udało się wynegocjować umowę koalicyjną z SPD. Ciągle jednak nie wiadomo, jak długo szefowa CDU pozostanie na stanowisku kanclerskim.

Angela Merkel, teraz rządząca tylko komisarycznie, traci poparcie. Wskazują na to najnowsze sondaże. Od wyborów parlamentarnych we wrześniu 2017 r. systematycznie spada zadowolenie z pracy pani Merkel. 

Reklama

Dziś już tylko 51 proc. Niemców uważa, że "dobrze" by było, gdyby Merkel kolejny raz kandydowała na stanowisko kanclerza. 46 proc. pytanych jest mniej uszczęśliwionych z tego powodu albo uważa wręcz, że ponowna kandydatura byłaby "zła".

Ostatnia kadencja

Szefowa CDU i komisaryczna kanclerz wie, że jej czwarta kadencja będzie najwyraźniej ostatnią. Dużo czasu potrzebowała przed wyborami, żeby zdobyć się na ten czwarty raz.

Nie tylko opozycja dąży do odnowy. Niektórzy chadecy liczą na odejście Merkel. - Lepiej wcześniej niż później - mówią, ale nieoficjalnie. 

Szczególnie prawe skrzydło partii nie może wybaczyć Merkel, że konserwatywna niegdyś CDU przesunęła się w kierunku liberalno-socjaldemokratycznym. Już od dawna konserwatyści narzekają, ale tylko niewielu mówi otwarcie o swym niezadowoleniu. Myślą o końcu ery Merkel. 

I tak na przykład premier Szlezwiku-Holsztyna Daniel Guenther stwierdził niedawno, że "w tworzeniu nowego rządu muszą odgrywać rolę także twarze, które mają perspektywę w czasie po Angeli Merkel".

Odkąd Merkel jesienią 2015 r. otworzyła granice dla uchodźców, społeczeństwo i chadecja są podzielone. Tylko zieloni wyborcy chwalili kanclerz za jej decyzję, z jej własnych szeregów dochodziło wiele krytyki. Temat odegrał ważną rolę w kampanii wyborczej.

Upadek Merkel zaczął się przed wyborami

Pierwsze symptomy upadku pojawiły się jeszcze przed wyborami. Motywem przewodnim kampanii wyborczej CDU w 2017 roku było hasło: "Niemcy, w których dobrze i chętnie żyjemy". I tak wyglądały plakaty wyborcze. Rachunkiem za ten bezbarwny slogan był wynik wyborów. CDU i bawarska CSU zdobyły razem zaledwie 33 proc. głosów. 

Gorzej chadecy wypadli tylko w 1949 roku.

Mimo to, kanclerz nie chciała uznać swoich błędów i próbowała na początku stworzyć koalicję jamajską, czyli alians CDU/CSU, Zielonych i FDP. Merkel popierała ten projekt, nie przekonała jednak FDP. Po długich rozmowach sondażowych liberałowie zerwali negocjacje. Była to klęska dla Merkel. 

Szefowej CDU nie udało się znaleźć dla koalicji jamajskiej idei, sloganu, więzi.

Wielka koalicja bez motta

Przewodniej myśli brakuje też drugiej próbie budowy wspólnego rządu pod egidą Merkel - kolejnej odsłonie aliansu z socjaldemokratami. Jeśli powiedzie jej się operacja "wielka koalicja 3", Merkel może pobić rekord na stanowisku kanclerskim. 

Wyraźnie sprzeciwiła się po wyborach tworzeniu rządu mniejszościowego jako nieodpowiedniego dla Niemiec. To hipoteza z wygody - krytykowała opozycja. A to, że Merkel ponownie wystartuje w nowych wyborach jako kandydatka na kanclerza, nie zostało jeszcze uzgodnione.

Zmierzch pani kanclerz? Angela Merkel jest twardym taktykiem władzy, który wie, jak się ratować. Obecne sondaże można też interpretować inaczej: prawie 90 proc. wyborców CDU/CSU chce, aby Angela Merkel - gdyby doszło do nowych wyborów - ponownie kandydowała na stanowisko kanclerskie.

Volker Witting / Katarzyna Domagała, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy