Do samolotu wniesiemy więcej płynów

Od 31 stycznia na pokłady samolotów w całej Unii Europejskiej będzie można wnieść więcej płynów. Teraz pasażer może przewozić w bagażu podręcznym płyny w opakowaniach o pojemności mniejszej niż 100 mililitrów w przezroczystych woreczkach o pojemności jednego litra.

Jak mówi rzecznik lotniska Chopina w Warszawie Przemysław Przybylski, od piątku te ograniczenia zostaną złagodzone. Do samolotu można będzie wnieść nieograniczoną ilość płynów, które są niezbędne dla dziecka.

Przestaną także obowiązywać limity dotyczące lekarstw, płynów leczniczych i substancji dietetycznych. Natomiast przewóz wszelkich innych napoi nadal będzie podlegać takim samym zasadom, jak dotychczas. Nie będzie można więc ich wnosić na pokład w pojemnikach większych niż 100 mililitrów.

Nowe przepisy nie regulują jednak, co jest niezbędnym płynem dla dziecka, czy cieczą dietetyczną. Rzecznik portu mówi, że konieczne jest w tym przypadku zachowanie zdrowego rozsądku. Co więcej, prawie wszystkie płyny wnoszone na pokłady samolotów będą kontrolowane.

Reklama

Warszawski port Chopina już zakupił specjalne skanery, które prześwietlają ciecze. Gotowe są także specjalne procedury. Rzecznik zapowiada, że skanowanie cieczy nieco wydłuży kontrolę bezpieczeństwa, nie można jednak dopuścić do tego, żeby na pokład samolotu dostały się niebezpieczne substancje. 

Kontrola nie będzie dotyczyć płynów zakupionych w sklepach wolnocłowych. Zakaz wnoszenia pojemników z płynami przekraczających 100 mililitrów obowiązuje w Unii Europejskiej od 2006 roku. Komisja Europejska poinformowała, że należy się podziewać kolejnych decyzji, które doprowadzą do całkowitego zniesienia ograniczeń w przewozie płynów. Może to nastąpić w 2016 roku.

Dowiedz się więcej na temat: samolot

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje