Donald Trump w ogniu krytyki państw grupy BRICS

Państwa grupy BRICS chcą umocnić swe więzi w celu budowania świata, w którym będzie mniej barier handlowych i który nasili walkę przeciwko zmianom klimatycznym i terroryzmowi opartą na wielostronnej współpracy - brzmiało podsumowanie ich spotkania w Pekinie.

Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki, które tworzą ugrupowanie BRICS, zakończyły w poniedziałek dwudniowe spotkanie w opozycji do polityki prezydenta USA Donalda Trumpa, przypomnieniem roli, jaką pragną odgrywać wobec "globalnych zagrożeń".

Reklama

"Nie możemy nie pamiętać o tym, że pięć krajów BRICS reprezentuje bardzo poważną część ludności świata i ma w świecie znaczne wpływy" - podkreślił na końcowej konferencji prasowej w stolicy Chin brazylijski minister spraw zagranicznych Aloysio Nunes.

"Nie" wobec protekcjonizmu i "tak" dla wolnego handlu i globalizacji, chociaż powinna ona mieć bardziej "zrównoważony" charakter, oraz całkowite poparcie dla porozumienia paryskiego w sprawie zmian klimatycznych - tak brzmią dwa najważniejsze punkty komunikatu ogłoszonego przez ministrów uczestniczących w pekińskim spotkaniu.

Końcowy dokument, nie wymieniając bezpośrednio prezydenta Stanów Zjednoczonych przeciwnego porozumieniu paryskiemu w sprawie klimatu, wzywa wszystkich sygnatariuszy dokumentu do spełnienia zobowiązań wynikających z tego porozumienia, zarówno finansowych, jak i dotyczących dostarczenia odpowiedniej technologii i wsparcia w tej dziedzinie dla krajów rozwijających się.

W toku obrad ministrów spraw zagranicznych krajów BRICS sporo miejsca zajęły również kwestie związane z wojną domową w Syrii i napięciem na Półwyspie Koreańskim, przy czym krytykowano Waszyngton za "jednostronne podejście" do tych sytuacji.

Państwa grupy BRICS, które zajmowały się tematem wojny w Syrii nazajutrz po zestrzeleniu przez siły USA samolotu syryjskiego lotnictwa rządowego, uznały, że "interwencje wojskowe i jednostronne sankcje gospodarcze stanowią pogwałcenie prawa międzynarodowego i powszechnie uznanych norm stosunków międzynarodowych".

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow wezwał Waszyngton do "poszanowania syryjskiej suwerenności" i podjęcia współpracy z rządem Baszara el-Asada.

"W nowej sytuacji międzynarodowej kraje powinny zacieśnić swą współpracę" - oświadczył nie wchodząc w szczegóły prezydent Chin Xi Jinping, który podejmował ministrów na zakończenie spotkania w pekińskim Wielkim Pałacu Ludowym.

Według Xi, państwa grupy BRICS rozpoczynają obecnie "nową złotą dekadę", w której współpraca jest i będzie miała żywotne znaczenie dla ukształtowania "bardziej sprzyjającego jej klimatu międzynarodowego".

Na spotkaniu z przedstawicielami mediów, w którym wzięli udział przedstawiciele sektora finansowego krajów BRICS, podkreślano konieczność zacieśnienia współpracy finansowej i podatkowej w BRICS oraz podjęcia walki z finansowaniem terroryzmu.

Chiny, które w tym roku przewodniczą BRICS, będą w dniach 3-5 września gospodarzem spotkania z udziałem szefów państw i rządów tej grupy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje