Dramat w Alpach. Znaleźli ciała sześciu narciarzy

Żandarmeria górska znalazła ciała sześciu narciarzy, którzy zginęli pod lawiną we francuskich Alpach. Tragiczny bilans osób, które zginęły w górach we Francji w tym sezonie wzrósł do siedemnastu osób.

Do tragedii doszło w Wysokich Alpach. Szóstka narciarzy z górnej stacji wyciągu w ośrodku sportów zimowych Ceillac wyruszyła na wędrówkę w kierunku grzbietów masywu położonego na wysokości trzech tysięcy metrów.

Reklama

W czasie wspinaczki zeszła na nich lawina. Prefekt departamentu wyjaśnił, że na ciała udało się natrafić dzięki temu, że wszyscy mieli nadajniki pozwalające na lokalizację osoby przysypanej śniegiem. 

Do tragedii doszło w wyniku oberwania się ogromnego płata lodu, który z wielką szybkością posuwał się po zboczu, powodując zejście potężnej lawiny, pod którą wszyscy zginęli. Cała szóstka, kobiety i mężczyźni w wieku od 50 do 70 lat to bardzo doświadczeni i świetnie wyposażeni narciarze, należący do Francuskie Klubu Alpinistycznego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje