Dramatyczna sytuacja po powodzi. Zagrożenie epidemią

Na terenach dotkniętych powodzią na Bałkanach sytuacja jest wyjątkowo trudna. Tylko w Serbii życie straciły 22 osoby. W Bośni i Hercegowinie ucierpiało około miliona osób. Po raz pierwszy od czasu wojny w latach dziewięćdziesiątych, tysiące ludzi musiało opuścić swoje domy, tym razem uciekając przed wodą. Na zalanych terenach jest duże ryzyko epidemii.

Służby zalecają, by z powodów prewencyjnych powstrzymać się od spożywania warzyw szczególnie, sałat, ziemniaków, szpinaku oraz owoców. Zwłaszcza jeśli były pod wodą i w błocie. Nie wiadomo, jaki jest stan gleby. Jeżeli ziemia jest zainfekowana to na pewno zarażone są też warzywa i owoce - podkreślają specjaliści

Reklama

Szczególnym problemem są padłe zwierzęta, które leżą w naniesionym przez wodę mule. Na obszarach dotkniętych powodzią służby sanitarne cały czas prowadzą dezynfekcje. Mieszkańcy boją się o swoje zdrowie.

Na Bałkany z całego świata zaczęła napływać pomoc humanitarna. Potrzebna jest żywność, woda do picia, środki czystości, koce, materace, wyprawki dla dzieci.

Innym zagrożeniem na terenach dotkniętych powodzią są miny pozostałe po ostatniej wojnie. Woda i osuwiska porwały i przesunęły je w nieoznaczone miejsca. W okolicach Brćka na północy Bośni doszło do eksplozji porwanych przez wodę min. Władze w Bośni, Chorwacji i Serbii powołały specjalną komisję, która będzie obserwować sytuację.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje