Dwóch Amerykanów zatrzymanych przez libijskie wojsko

Libijczycy zatrzymali w czwartek w Bengazi dwóch obywateli Stanów Zjednoczonych - poinformowała lokalna służba bezpieczeństwa. Amerykanie mają być przetrzymywani na terenie koszar; ich tożsamość pozostaje na razie nieznana.

Z nieoficjalnych informacji agencji Reutera wynika, że zatrzymani to koszykarze, którzy przebywali na terenie kampusu Uniwersytetu Bengazi.

"Zostali aresztowani przez straż uniwersytecką, a następnie przetransportowani przez siły specjalne na teren miejscowych koszar" - powiedział anonimowy rozmówca agencji.

Reklama

Amerykańska ambasada w Libii nie skomentowała na razie doniesień o zatrzymaniu dwóch osób. Wiadomo jedynie, że sprawie przygląda się Departament Stanu.

Tymczasem na zachodzie kraju odnaleziono w czwartek dwa ciała z ranami postrzałowymi - obywatela Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii. Zwłoki wykryto niedaleko miasta Zuwara, około 60 km od Trypolisu. W tamtym rejonie znajduje się rafineria i gazociąg, których współwłaścicielem jest włoski koncern ENI.

W zeszłym tygodniu władze libijskie zwolniły czterech amerykańskich wojskowych zatrzymanych na zachód od stolicy. Okoliczności incydentu pozostają niejasne. Według dziennika "New York Times" Amerykanie zostali zatrzymani na szosie niedaleko miasta Sabrata, w którym znajdują się rzymskie ruiny często odwiedzane przez turystów.

Amerykanie podróżowali dwoma samochodami terenowymi i zostali zatrzymani na posterunku kontrolnym. Mieli być uzbrojeni i mieć przy sobie aparaturę służącą do łączności.

Stosunki między USA i Libią pozostają napięte. Personel ambasady i dyplomaci USA nie mogą swobodnie przemieszczać się na terytorium Libii.

Stosunki te pogorszyły się po tym, gdy we wrześniu 2012 r. w ataku na konsulat amerykański w Bengazi zginął ambasador USA Christopher Stevens i trzech innych Amerykanów. Atak wywołał polityczną burzę w Waszyngtonie.

Napięcie wzrosło dodatkowo po uprowadzeniu w październiku ub.r. przez amerykańskie służby specjalne z Trypolisu Abu Anasa al-Libiego, podejrzewanego o udział w zamachach bombowych na ambasady USA w Kenii i Tanzanii w roku 1998.

W końcu listopada zastrzelony został w Bengazi amerykański wykładowca zatrudniony w jednej ze szkół.

Dowiedz się więcej na temat: Libia | USA | wojsko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje