Dwóch żołnierzy francuskich zginęło w Republice Środkowoafrykańskiej

Dwóch francuskich żołnierzy zginęło w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie Paryż zwiększył obecność swych wojsk, aby pomóc przywrócić stabilizację w tym kraju - poinformowała we wtorek kancelaria prezydenta Francji.

Żołnierze polegli w nocy z poniedziałku na wtorek w starciach w stolicy kraju Bangi.

Prezydent Francji Francois Hollande kolejny raz poparł działania francuskich wojsk wspierających siły afrykańskie w przywracaniu bezpieczeństwa w Republice Środkowoafrykańskiej, ochronie ludności i zapewnianiu dostępu do pomocy humanitarnej - czytamy w komunikacie Pałacu Elizejskiego.

Reklama

We wtorek Hollande udaje się z krótką wizytą do Republiki Środkowoafrykańskiej. Szef francuskiego państwa odwiedzi Bangi w drodze powrotnej z uroczystości pogrzebowych byłego prezydenta RPA Nelsona Mandeli.

W sobotę Francja zwiększyła swój kontyngent wojskowy w Republice Środkowoafrykańskiej do 1600 żołnierzy z powodu obaw przed nowymi atakami byłych rebeliantów islamskich na ludność stolicy, złożoną głównie z chrześcijan. W poniedziałek francuscy żołnierze rozpoczęli rozbrajanie stron walczących w Bangi. Od czwartku w Republice zginęło co najmniej 459 osób.

Dowiedz się więcej na temat: żołnierze | Francja | śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje