Dyrektor szkoły zginął, broniąc ucznia przed nożownikiem

59-letni dyrektor szkoły podstawowej w prowincji Hunan w południowych Chinach zginął w walce z uzbrojonym w nóż mężczyzną, który wdarł się do placówki i zaatakował jednego z trzecioklasistów. Uczeń przeżył, a napastnika ujęła policja.

Tragedia rozegrała się we wtorek wczesnym popołudniem, gdy dwie osoby - mężczyzna i kobieta - wtargnęły na teren szkoły podstawowej w powiecie Xinghua. Mężczyzna rzucił się z nożem na jednego z uczniów, a następnie próbował uciec. W pogoń za nim puścił się dyrektor szkoły Yang Jianyi. Wywiązała się szamotanina, w czasie której napastnik zadał Yangowi liczne ciosy nożem. Wkrótce potem dyrektor zmarł.

Reklama

Według lokalnych mediów ranny uczeń przebywa w szpitalu, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policja zatrzymała podejrzanych. Według informacji opublikowanych w internecie w środę przez dziennik "Renmin Ribao" ujęty przez funkcjonariuszy mężczyzna przyznał się do winy. Motywem ataku miał być spór o ziemię toczący się pomiędzy rodziną rannego ucznia a podejrzanym, który już wcześniej spędził rok w więzieniu za pobicie babci chłopca.

Zmarły dyrektor mieszkał na terenie szkoły. Był lubiany przez podopiecznych i sąsiadów. Miał żonę i dwie córki.

W grudniu inny uzbrojony w nóż napastnik wtargnął do wiejskiej szkoły w prowincji Henan w środkowych Chinach i ranił 23 uczniów.

W zeszłym tygodniu władze w Pekinie ogłosiły, że w celu zwiększenia bezpieczeństwa dzieci każde przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum w kraju zatrudni na pełen etat przynajmniej jednego ochroniarza.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Dowiedz się więcej na temat: uczeń | dyrektor | szkoły | nożownik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje