Dziecko nie miało biletu, a kierowcę autobusu posadzą

Utrata pracy, grzywna, a nawet odsiadka w łagrze czekają kierowcę moskiewskiego autobusu. Mężczyzna wygonił na mróz 9-letnią dziewczynkę jadącą bez biletu. Jego zachowaniem oburzeni byli nie tylko rodzice dziecka, ale również policja i stołeczni dziennikarze.

W poniedziałek wieczorem 9-letnia Żenia wracała do domu ze szkoły muzycznej. Gdy była już w autobusie okazało się, że zabrakło jej pieniędzy na bilet. Kierowca bez namysłu zatrzymał auto i wygnał dziecko na 17-stopniowy mróz. Dziewczynka 7 godzin szła pieszo do domu. W tym czasie poszukiwali jej rodzice, policja i wolontariusze.

Reklama

Rzecznik Komitet Śledczego Władimir Markin nazwał kierowcę "niegodziwcem" i poradził mu, aby sam się zgłosił na policję, ponieważ i tak zostanie znaleziony. Sprawą zainteresował się również rzecznik praw dziecka Paweł Astachow. To on poinformował dziś wieczorem, że nadgorliwego kierowcę już zatrzymano. Grozi mu kara jednego roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy człowiekowi będącemu w niebezpieczeństwie.

Dowiedz się więcej na temat: autobus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje