Dziecko zamknięte w bagażniku. Przez rok

Mała dziewczynka została znaleziona w bagażniku samochodu we francuskiej miejscowości Terasson. Dziecko odkrył Denis Latour, właściciel garażu, w którym stał zaparkowany pojazd. Miejscowa prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Dziecko zostało uratowane przez sąsiada rodziny - Denisa Latoura. Mężczyzna usłyszał dziwne dźwięki z bagażnika i postanowił to sprawdzić. W rozmowie z lokalną telewizją przyznał, że dziecko było przerażone. - Dziewczynka była naga i leżała na torbie ze śmieciami. Z bagażnika unosił się straszny smród - przyznał.

Dziecko najprawdopodobniej zostało tam zamknięte przez swoich rodziców zaraz po narodzinach, czyli od co najmniej roku było trzymane w bagażniku - na to wskazuje ogólny rozwój dziecka. Dziewczynka jest dużo mniejsza i lżejsza niż jej rówieśnicy - tym trudniej więc ocenić jej wiek, ale szacuje się, że dziecko ma od 15 do 24 miesięcy. Przez izolację od świata zewnętrznego dziewczynka jest także znacznie opóźniona w rozwoju.

Reklama

Rodzina ta ma jeszcze troje innych dzieci: dwóch synów i 4-letnią córkę. Ojciec dziecka w rozmowie z prokuratorem przyznał, że nic nie wiedział o kolejnym dziecku.

Sąsiedzi także twierdzą, że nie wiedzieli o istnieniu dziewczynki. Mówią, że nie widzieli kobiety w kolejnej ciąży.

Dziecko trafiło do szpitala. Rodzice zostali już oskarżeni, grozi im do 10 lat więzienia.

Magdalena Jadach

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | bagażnik | Francja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje