Egipt: Policja starła się z islamistami, jedna osoba zabita

Jedna osoba zginęła, gdy policja starła się w piątek ze zwolennikami islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego, którzy protestowali w kilku miejscach Egiptu przeciwko uznaniu Bractwa przez rząd za organizację terrorystyczną - poinformowały władze.

W zamieszkach uczestniczyli wierni, którzy wyszli z meczetów po świątecznych modłach.

Osama Metwally, szef służb bezpieczeństwa w położonej na południe od Kairu prowincji Minja powiedział, że w tamtejszym mieście Samalut śmierć poniosła jedna osoba. Nie sprecyzował jednak, czy był to zwolennik Bractwa.

Reklama

W Kairze policja użyła gazu łzawiącego przeciwko rzucającym kamienie demonstrantom przed główną siedzibą uniwersytetu Al-Azhar, który jest najważniejszym ośrodkiem teologicznym islamu sunnickiego. Na przedmieściach stolicy funkcjonariusze rozproszyli dwa pochody protestacyjne.

Do starć doszło również w Ismailii nad Kanałem Sueskim oraz w mieście Damietta w delcie Nilu. W Ismailii słychać było odgłosy wystrzałów z broni palnej.

Obecne napięcie w Egipcie jest efektem odsunięcia w lipcu od władzy przez wojsko islamistycznego prezydenta Mohammeda Mursiego. Zwolennicy Bractwa Muzułmańskiego wyszli wtedy gromadnie na ulice, a siłowa kontrakcja policji pociągnęła za sobą liczne ofiary śmiertelne. Sytuacja uległa z czasem złagodzeniu, ale motywowane politycznie akty przemocy nie ustają.

Dowiedz się więcej na temat: Egipt | śmierc | policja | starcia | podsumowanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje