Fidesz wygrywa wybory parlamentarne

Na Węgrzech w niedzielę odbyły się wybory parlamentarne. Z sondażu powyborczego wynika, że wygrała prawicowa partia Fidesz premiera Viktora Orbana, wyprzedzając opozycyjną lewicową koalicję i skrajną prawicę.

Fidesz uzyskał w nim 48 proc. głosów, lewicowa koalicja zgrupowana wokół Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) - 27 proc., a skrajnie prawicowy Ruch na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik)  - 18 proc.

Reklama

Po głosowaniu nie zorganizowano niezależnego badania typu exit poll, ale na zlecenie konserwatywnego think tanku Nezopont przeprowadzony został w niedzielę sondaż telefoniczny.

50-letni Orban, konserwatysta i populista, nie jest pozbawiony pewnej charyzmy; a przede wszystkim "to zwierzę polityczne, nieznoszące porażki ani kontestacji" - powiedział w rozmowie z AFP politolog z budapeszteńskiego Instytutu Badań Finansowych i Politycznych Laszlo Lengyel.

Dzięki 850 ustawom, które Fidesz mógł przyjąć dzięki liczącej dwie trzecie większości parlamentarnej, partia Orbana przejęła kontrolę na wieloma instytucjami, które powinny kontrolować władzę wykonawczą w państwie, jak sądownictwo, media i bank centralny - komentuje AFP.

Krytycy Orbana argumentują, że w ciągu ubiegłych czterech lat na Węgrzech doszło do poważnego zachwiania równowagi między uprawnieniami poszczególnych instytucji państwowych i osłabienia niezależności mediów.

Orban wdawał się w spory z Unią Europejską i zagranicznymi inwestorami, między innymi właśnie z powodu ograniczania swobody mediów, nakładania wysokich podatków na banki, firmy telekomunikacyjne i energetyczne, a także ze względu na umocnienie rządowej kontroli nad sektorem energetycznym.

Dalsza nieprzewidywalna polityka Orbana może odbić się na forincie, zwłaszcza jeśli szef banku centralnego i bliski sojusznik premiera obniży jeszcze i tak już rekordowo niskie stopy procentowe - ostrzega Reuters.

Wielu Węgrów jest mu jednak wdzięcznych za obniżenie indywidualnych podatków oraz cen energii elektrycznej.

Orban był jednak skrytykowany na Węgrzech za podpisanie z Rosją kontraktu na rozbudowę elektrowni atomowej w Paks - jedynej węgierskiej siłowni nuklearnej. Uczyniono to bez przetargu, w drodze umowy międzyrządowej.

Zdaniem analityków główna przyczyną popularności partii rządzącej była obniżka cen energii dla gospodarstw domowych o 20 proc. od początku 2013 r. i zmniejszenie deficytu finansów publicznych do 3 proc. PKB, choć głównie w drodze nałożenia nowych podatków, dzięki czemu Węgry wyszły z unijnej procedury nadmiernego deficytu i mają najniższy deficyt budżetowy od 10 lat.

Dariusz Kałan, analityk ds. Europy Środkowej w PISM, określił wynik wyborów "fenomenem na skalę europejską".

Dowiedz się więcej na temat: Fidesz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje