Fragment znaleziony na Reunion to część Boeinga 777. Jest oświadczenie

Fragment samolotu znaleziony w sobotę u wybrzeży wyspy Reunion na Oceanie Indyjskim został zidentyfikowany jako część Boeinga 777 - podały w niedzielę władze Malezji. W 2014 roku malezyjski samolot tego typu w niejasnych okolicznościach zaginął podczas lotu.

Eksperci mają nadzieję, że metalowy fragment o wymiarach 2 na 2,5 metra, zidentyfikowany jako tzw. klapolotka, pomoże wyjaśnić, co stało się z maszyną linii Malaysia Airlines.

Reklama

- Wiemy, że klapolotka została oficjalnie zidentyfikowana jako część pochodząca z samolotu Boeing 777. Zostało to potwierdzone przez (współpracujące przy śledztwie) francuskie władze, koncern Boeing, amerykańską agencję lotniczą NTSB oraz zespół ekspertów z Malezji - poinformował minister transportu Liow Tiong Lai w oświadczeniu.

Fragment został w sobotę przetransportowany do Tuluzy, gdzie zostanie poddany bardziej szczegółowym analizom. Francuscy śledczy biorą udział w postępowaniu sądowym w związku z obecnością na pokładzie czterech obywateli Francji.

To "drabina przeznaczona do użytku domowego"

W niedzielę policja zabezpieczyła inny metalowy obiekt, znaleziony tego dnia u wybrzeży Reunion. Po początkowych spekulacjach, że może to być kolejny fragment zaginionego samolotu, szef malezyjskiego urzędu lotnictwa cywilnego Azharuddin Abdul Rahman w rozmowie z agencją AP wykluczył taką możliwość. Oględziny znaleziska wykazały, że jest to "drabina przeznaczona do użytku domowego" - powiedział.

Proszący o anonimowość przedstawiciel malezyjskiego ministerstwa transportu przekazał, że rząd w Kuala Lumpur zwróci się do państw sąsiadujących z Reunion, departamentem zamorskim Francji, z prośbą o informacje, jeśli natrafią na obiekty mogące być szczątkami zaginionego samolotu.

Boeing 777 linii Malaysia Airlines z 239 osobami na pokładzie zniknął z radarów 8 marca ubiegłego roku podczas lotu z Kuala Lumpur do Pekinu. Dane satelitarne wskazują, że samolot zmienił kurs i leciał na południe. Eksperci przypuszczają, że spadł do Oceanu Indyjskiego, prawdopodobnie na zachód od Australii, gdy skończyło się paliwo. Dotychczasowe poszukiwania, prowadzone na ogromnym obszarze, nie dały żadnego rezultatu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje