Francja: Gigantyczny rachunek za komórkę

Mieszkanka miejscowości Pessac, na zachodzie Francji, otrzymała rachunek za telefon opiewający na prawie 12 bilionów euro, co stanowi sześciokrotną wartość rocznej produkcji przemysłowej Francji. Kobiecie z trudem udało się wyjaśnić, że zaszła pomyłka.

Solenne San Jose zwróciła się do firmy telekomunikacyjnej o zamknięcie jej rachunku i poinformowanie o należnościach do uregulowania po tym, jak straciła pracę jako asystentka nauczyciela. Nie spodziewała się jednak, że otrzyma rachunek opiewający na 11 bilionów 721 miliardów euro - informuje w czwartek BBC.

Reklama

- Prawie dostałam ataku serca. Tam było tyle zer, że nie mogłam się nawet zorientować, ile to pieniędzy - powiedziała.

Kobieta zdenerwowała się jeszcze bardziej, gdy pracownica działu obsługi zakomunikowała jej, że nic nie można zrobić w sprawie wygenerowanego przez komputer rachunku, a następnie zaproponowała rozłożenie płatności na raty.

Ostatecznie sprawa się wyjaśniła. Firma telekomunikacyjna oświadczyła, że astronomiczna suma na rachunku pani San Jose to skutek błędu drukarki oraz nieporozumienia między klientką a pracownicą działu obsługi, a rzeczywista należność wynosi niecałe 118 euro. Za całe zamieszanie firma przeprosiła i zaproponowała, że sama uiści należną sumę.

Dowiedz się więcej na temat: Francja | rachunek | telefon

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje