Francja: Kluski rosną na drzewie...

Francuskie dzieci w większości nie wiedzą o pochodzeniu tego, co mają na swoich talerzach. Takie są wyniki badań przeprowadzonych przez ośrodek zajmujący się zdrową żywnością.

O ile sposób produkowania hamburgerów nie jest dla francuskich dzieci w wieku od 8 do 12 lat tajemnicą, o tyle wiele z nich twierdzi, że szynka pochodzi z koniny. Dziwić to może w kraju, którego sztuka kulinarna trafiła na listę dorobku kultury niematerialnej ludzkości sporządzonej przez UNESCO.

Niemniej większość badanych dzieci nie wie, co to jest marchewka, czy arbuz i nie ma pojęcia, że frytki robi się z ziemniaków, a jogurty z mleka. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że we francuskich szkołach organizowane są "tygodnie smaku" i "dni chleba".

Lekarze twierdzą, że w programie nauczania powinna się znaleźć godzina tygodniowo poświęcona gotowaniu i pochodzeniu produktów żywnościowych.

Co więcej, dzieci badano w Prowansji uchodzącej za warzywne "zagłębie" Francji. Tymczasem maluchy twierdziły, że kluski rosną na drzewie jako owoce, a buraki były dla nich jak UFO - warzywem nie z tej planety.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje