Francja: Mężczyzna zaatakował siedem osób. Wśród rannych policjanci

Francuskie media donoszą, że na ulicy Frederica Estebe w Tuluzie, tuż przy stacji metra Minimes, doszło do ataku. Mężczyzna ranił siedem osób, wykrzykując "Allahu Akbar".

42-letni mężczyzna pobił w środę siedem osób, w tym trzech policjantów. Jak informują lokalne media, sprawca został już zatrzymany. Funkcjonariusze zostali ranieni w ręce, ramiona i szyje. Poza nimi obrażeń doznali przypadkowi cywile.

Reklama

Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych. Dwóch poszkodowanych przewieziono do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Mężczyzna miał być bardzo pobudzony. Jak informuje fdesouche.fr, nawet w trakcie zatrzymania napastnik krzyczał "Allahu Akbar".

42-latek nie miał przy sobie broni. 

"Najpierw złapał mojego syna, następnie uderzył moją córkę. Uciekliśmy" - powiedział jeden z uczestników zdarzenia.

Miejscowe media podają, że mężczyzna jest dobrze znany lokalnym służbom.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL