Giennadij Ziuganow zaatakowany w Strasburgu

Lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Giennadij Ziuganow został w poniedziałek zaatakowany w Strasburgu w pobliżu budynku, gdzie obradowało Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy – podaje agencja informacyjna TASS.

Według relacji rosyjskiej agencji oprócz Giennadija Ziuganowa ucierpiał także inny komunista Iwan Mielnikow. Obydwaj reprezentowali Rosję na Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.

Reklama

"Byliśmy kopani i popychani" - relacjonuje Mielnikow cytowany przez TASS. Napastnikami, według jego słów, byli dwaj rosyjskojęzyczni mężczyźni, powtarzający słowo Ukraina w kontekście, którego Mielnikow miał nie zrozumieć.

Zarówno Ziuganow jak i jego towarzysz nie kryli oburzenia z powodu braku odpowiedniej ochrony w pobliżu budynku Rady Europy. "Nawet po zamachach w Paryżu" - podkreślał wzburzony lider komunistów.

Nieco inną relację niż źródła rosyjskie przedstawia portal Niezależna.pl. Serwis powołuje się na słowa ukraińskiego deputowanego Dmytro Linki.

Zgodnie z tą wersją wydarzeń Ziuganow miał zostać spoliczkowany i oblany czerwoną farbą przez Ukraińców, protestujących przeciwko inwazji rosyjskich wojsk na ich ojczyznę.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy