"Głębokie rozczarowanie" po rozmowach polsko-ukraińskich? "Nieuzasadnione"

Wiceszef MSZ Ukrainy Wasyl Bodnar oświadczył, że uważa za nieuzasadnione mówienie o "głębokim rozczarowaniu" w związku z rozmowami wicepremierów Polski i Ukrainy na temat uregulowania sporu historycznego między dwoma krajami.

Bodnar był członkiem ukraińskiej delegacji, która pod kierownictwem wicepremiera Ukrainy Pawła Rozenki rozmawiała w piątek w Warszawie na tematy historyczne z wicepremierem Piotrem Glińskim.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział, że brak decyzji strony ukraińskiej w sprawie zniesienia zakazu polskich ekshumacji na terytorium Ukrainy oznacza poważny "regres zaufania".

Reklama

"Kancelaria Prezydenta RP wyraża głębokie rozczarowanie wynikiem rozmów między wicepremierami Ukrainy i Polski. Brak decyzji strony ukraińskiej w fundamentalnej kwestii, jaką jest zniesienie zakazu polskich ekshumacji na terytorium Ukrainy, oznacza poważny regres zaufania i nie realizuje mandatu do rozmów ustalonego przez prezydentów, co znacząco obciąża wzajemne relacje" - oświadczył Szczerski.

W odpowiedzi Bodnar napisał na Twitterze, że nie widzi powodów do rozczarowania.

"Wyniki rozmów na szczeblu wicepremierów Ukrainy i Polski zostały pozytywnie ocenione przez obie strony. Uważam w związku z tym za nieuzasadnione 'głębokie rozczarowanie wynikami rozmów' wyrażone przez kancelarię prezydenta RP" - napisał Bodnar na Twitterze.

Po piątkowym spotkaniu Rozenki i Glińskiego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego napisało w komunikacie, że potrzebna jest kontynuacja rozmów celem stworzenia warunków do prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz legalizacji upamiętnień na terytorium Ukrainy i Polski.

Między Warszawą i Kijowem wiosną 2017 r. nasilił się spór, gdy ukraiński IPN zakazał poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Zakaz został wydany po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu i wcześniejszych przypadkach niszczenia upamiętnień ukraińskich na terytorium Polski.

Podczas grudniowej wizyty prezydenta Dudy w Charkowie i jego rozmów z prezydentem Petro Poroszenką ustalono, że uregulowaniem tej sytuacji zajmie się polsko-ukraińska komisja ds. historycznych pod przewodnictwem wicepremierów Rozenki i Glińskiego.

Po piątkowym spotkaniu w Warszawie wicepremier Gliński mówił, że rozmowy były trudne, ale przebiegły w dobrej atmosferze. Jak zaznaczył, obie strony chcą znaleźć porozumienie. Zapowiedział też kontynuowanie rozmów ze stroną ukraińską. Z kolei Rozenko mówił po tym spotkaniu, że "jest więcej rzeczy, które Polaków i Ukraińców łączą, niż tych, które nas dzielą".

Ostatnio w relacjach polsko-ukraińskich pojawiły się też kontrowersje w związku z nowelizacją ustawy o IPN, w której znalazły się m.in. przepisy mające umożliwić wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów (także zbrodniom tych ukraińskich formacji, które kolaborowały z III Rzeszą Niemiecką).

Prezydent Duda podpisał nowelizację ustawy 6 lutego. Następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy noweli ustawy o IPN nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje