Hiszpania: Po ataku w Aragonii trwa obława

Od czwartkowego wieczoru na terenie Hiszpanii powadzona jest obława na mężczyznę, który zastrzelił w Aragonii trzy osoby, w tym dwóch funkcjonariuszy żandarmerii (Guardia Civil). Przed ucieczką napastnik zabrał policjantom broń palną.

Do zdarzenia doszło przed godziną 20. w miejscowości Albalate del Arzobispo, w pobliżu Saragossy, w północno-wschodniej Hiszpanii.

Reklama

Według świadków zdarzenia poszukiwany mężczyzna zabił z broni palnej trzy osoby w trakcie strzelaniny. Madrycki dziennik "La Razon" twierdzi, że na skutek intensywnej wymiany ognia poszkodowanych może być więcej. Odnotowuje też, iż w zdarzeniu brało udział kilka innych osób.

Z informacji policji wynika tymczasem, że poszukiwany mężczyzna mógł nie działać w pojedynkę.

Zabrał zabitym policjantom pistolety?

Dziennik "El Pais" twierdzi, że ujęcie poszukiwanej osoby może być trudne z uwagi na uzbrojenie napastnika. Przed ucieczką miał on zabrać zabitym policjantom pistolety. Śledczy twierdzą, że zbieg, który uciekł z miejsca zdarzenia zielonym pojazdem typu pick up, może posiadać jeszcze dodatkową broń.

Według jednej z policyjnych hipotez autorem zabójstwa trzech osób może być jeden z mieszkańców regionu.

Zdaniem świadków dwaj funkcjonariusze, którzy zostali zabici podczas strzelaniny, przybyli na miejsce zdarzenia w cywilnym ubraniu. Celem ich wizyty w Albalate de Arzobispo było prowadzone przez żandarmerię śledztwo w sprawie strzelaniny, do jakiej doszło tam 5 grudnia. Policja nie wyklucza, że oba zdarzenia są ze sobą powiązane.

W czwartek wieczorem kondolencje rodzinom zabitych funkcjonariuszy przekazał premier Hiszpanii Mariano Rajoy, a także minister spraw wewnętrznych tego kraju Juan Ignacio Zoido.

Z Hiszpanii Marcin Zatyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje