Honduras: Kandydat prawicy zwycięża w wyborach prezydenckich

Kandydat prawicowej Partii Narodowej Juan Orlando Hernandez najprawdopodobniej zwycieżył w niedzielnych wyborach prezydenckich w Hondurasie - poinformował w poniedziałek Naczelny Trybunał Wyborczy.

Według opublikowanego komunikatu, po przeliczeniu 67 proc. głosów, Hernandez miał poparcie 34,08 proc. wyborców a jego lewicowa rywalka Xiomara Castro 28,92 proc. W komunikacie stwierdzono, że zwycięstwo Hernandeza jest "przesądzone".

Reklama

- Rezultat jest jednoznaczny. Dane, które podaliśmy odzwierciedlają tendencję, która jest nieodwracalna - powiedział przewodniczący Trybunału David Matmoros.

Analitycy podkreślają, że zwycięstwo Hernandeza zapewnia kontynuację polityki ustępującego prawicowego prezydenta Porfirio Lobo Sosy, rekrutującego się również z Partii Narodowej.

Jest to równocześnie cios dla lewicowego byłego prezydenta Manuela Zelayi obalonego w 2009 r. w rezultacie zamachu stanu. Zamach ten zapoczątkował długotrwały kryzys polityczny w Hondurasie. Obalony prezydent zapowiadał użycie wszelkich środków w celu odzyskania władzy i mobilizował swych zwolenników do czynnego sprzeciwu.

Zelaya miał nadzieję na powrót do życia politycznego w przypadku zwycięstwa Xiomary Castro, która jest jego żoną. Zwolennicy Zelayi i Castro, zgromadzeni przed siedzibą Naczelnego Trybunału Wyborczego, nie kryli rozczarowania i gniewu po opublikowaniu wstępnych wyników głosowania.

W poniedziałek na ulicach stolicy kraju Tegucigalpy i innych miast panował spokój. Władze zmobilizowały znaczne siły wojska i policji.

Dowiedz się więcej na temat: honduras

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje