Husajn z pętlą na szyi w tv Al-Arabija

Zdjęcia Saddama Husajna z pętlą na szyi, zrobione tuż przed egzekucją, pokazała w sobotę telewizja iracka Al-Arabija.

W krótkiej relacji telewizyjnej nie pokazano samej egzekucji, ale chwile tuż przed nią, gdy strażnicy w kominiarkach owijali szyję Saddama czarnym materiałem i zakładali pętlę. Później zdjęcia pokazały także inne telewizje arabskie. Po co te retransmisje? O tym w relacji reportera RMF Jana Mikruty:

Reklama

Miejscem egzekucji była baza wojsk irackich w szyickiej dzielnicy Bagdadu, Kazimija. Za rządów Saddama znajdowała się tam siedziba wywiadu wojskowego. Było to także miejsce tortur i straceń wielu ofiar reżimu. W dzielnicy Kazimija znajduje się meczet Al-Kazimajn, jedno z czterech największych sanktuariów szyickich w Iraku.

Saddam Husajn, spokojny i przygaszony, pojawił się w sobotę rano w kajdankach na miejscu egzekucji, wprowadzony tam przez strażników. Nie chciał, by na głowę założono mu kaptur. Założono mu pętlę na szyję i jeden ze strażników odblokował zapadnię, szybko kończąc życie dyktatora i zamykając cały rozdział dziejów Iraku.

Saddam był ubrany w białą koszulę, ciemny pulower, czarny płaszcz, czarne spodnie i czarne buty. Ręce miał początkowo skrępowane kajdankami do przodu, ale gdy prowadzono go do szubienicy, strażnicy skuli mu ręce za plecami. Miał też kajdanki na nogach.

Wykonanie wyroku śmierci widziało 15 osób: byli to ministrowie, członkowie parlamentu, krewni ofiar Husajna, przedstawiciele sądu i ministerstwa sprawiedliwości.

Jeden ze świadków egzekucji, szyicki polityk Sami al-Askari, powiedział, że od wprowadzenia Saddama do pomieszczenia gdzie stała szubienica, do zakończenia egzekucji, upłynęło 25 minut, ale po odblokowaniu zapadni przez kata śmierć byłego dyktatora nastąpiła bardzo szybko.

W małym pomieszczeniu sędzia odczytał Saddamowi wyrok. Askari powiedział, że gdy były dyktator ujrzał, iż ekipa telewizyjna włączyła kamery, krzyknął: "Naród zwycięży, a Palestyna jest arabska". Jednak zapytany, czy chce coś powiedzieć, Saddam odparł: "Nie, nie chcę".

- Jeden ze strażników pociągnął dźwignię i Saddam opadł jakieś pół metra do zapadni. Usłyszeliśmy jak kręgi w szyi błyskawicznie pękają i nawet ujrzeliśmy trochę krwi wokół sznura. Wisiał przez jakieś 10 minut, zanim lekarz potwierdził jego śmierć. Wtedy rozwiązano go i umieszczono w białym worku na zwłoki - powiedział Askari. Zegarek Askariego pokazywał w chwili egzekucji godzinę 6.10 rano.

Askari powiedział, że wszyscy przyglądali się egzekucji w milczeniu, ale gdy lekarz stwierdził śmierć Saddama, złożyli sobie gratulacje.

Inny oficjalny świadek egzekucji potwierdził, że Saddam zmarł bardzo szybko. - Wydawał się bardzo spokojny. Nie trząsł się - powiedział ten świadek. Dodał, że przed śmiercią 69-letni Saddam, wypowiedział muzułmańskie wyznanie wiary: "Nie ma boga prócz Allaha, a Muhammad jest Jego prorokiem".

Szyicka telewizja iracka Biladi pokazała później nagranie, na którym widać ciało Husajna po egzekucji, spowite białym całunem. Obraz - słabej jakości - pokazuje leżącego Saddama, z szyją skręconą pod niezwykłym kątem. Na lewym policzku widać coś, co wygląda na krew lub siniak.

Saddam został skazany na śmierć za zastosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej wobec mieszkańców szyickiej miejscowości Dudżail po zamachu na jego życie dokonanym tam w roku 1982. Na rozkaz Saddama w odwecie za ten zamach zamęczono podczas przesłuchań lub stracono 148 mężczyzn i chłopców.

Ciało Saddama Husajna przewieziono amerykańskim samolotem do Tikritu, rodzinnego miasta dyktatora, i przekazano starszyźnie plemiennej, która ma je pochować - powiedziała w sobotę wieczorem libańska adwokatka, która wchodziła w skład zespołu obrońców Saddama

Kilka godzin wcześniej jeden z doradców premiera Iraku Nuriego al- Malikiego mówił agencji Reutera, że ciało Saddama spocznie zapewne w jakimś bezimiennym tajnym grobie.

Chalil powiedziała, że córka Saddama, Raghad, mieszkająca w Jordanii, kontaktuje się w sprawie miejsca pochówku ze starszyzną plemienia Al Bu Nasir, z którego pochodził Saddam. Były prezydent miałby zostać pochowany na cmentarzu rodzinnym we wsi Audża, gdzie się urodził w 1937 roku, albo w sunnickim mieście Ramadi, 110 km na zachód od Bagdadu.

Poprzednio Raghad mówiła, że pragnie, aby ciało ojca pochować na razie w Jemenie - do czasu gdy Irak zostanie "wyzwolony".

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: telewizja | ciało | śmierć | husajn | al arabija | al-Arabija

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje