Ignazio Marino ma kłopoty przez związki homoseksualne

Dwa tygodnie temu burmistrz Rzymu Ignazio Marino wpisał do akt stanu cywilnego 16 par osób tej samej płci, które zawarły związek małżeński za granicą. Zrobił to podczas publicznej ceremonii na Kapitolu. Naraził się tym na natychmiastową krytykę ze strony Kościoła, a teraz poinformowano go, że dopuścił się przestępstwa.

Nieposłuszeństwem ze strony burmistrza było wpisanie tych związków do akt stanu cywilnego Wiecznego Miasta, nieposłuszeństwem jest również jego sprzeciw wobec decyzji prefekta, że powinien je z nich natychmiast wykreślić.

Reklama

Włoskie ustawodawstwo nie przewiduje związków osób tej samej płci. Są one uważane za nielegalne, nawet jeśli zawarte zostały poza granicami tego kraju.

Burmistrz Ignazio Marino doskonale o tym wiedział ale powoływał się na słowa premiera Matteo Renziego, który zapowiedział "bliskie rozwiązanie tej sprawy".

Szybciej jednak nadszedł nakaz prefekta Rzymu, by zatrzeć ślady po tym wydarzeniu. "Nie zaakceptujemy tej decyzji" - oświadczył burmistrz Marino. 

Niespodziewanie poparcia udzielił mu dziś burmistrz Nowego Jorku Bill De Blasio, wzywając go, by się nie cofał, bo walczy w słusznej sprawie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy