Incydent na pokładzie samolotu linii easyJet

Incydent na pokładzie samolotu brytyjskich linii easyJet, lecącego z Genewy do Prisztiny. Jeden z pasażerów zaatakował stewardessę, bo...zbyt długo czekał na kanapkę. W efekcie kapitan maszyny zdecydował o awaryjnym lądowaniu w Rzymie.

Według relacji świadków, mężczyzna najpierw zaczął krzyczeć, że "od wielu godzin czeka na kanapkę". Później wpadł w szał i uderzył młodą stewardessę, która upadła na ziemię. Ale i wtedy nie przestał jej atakować.

Mężczyzna został powstrzymany przez kilku pasażerów, którzy odciągnęli go od kobiety. Kapitan natomiast poprosił o możliwość awaryjnego lądowania na lotnisku Fiumicino pod Rzymem, uzasadniając to względami bezpieczeństwa.

Reklama

Włoska policja aresztowała napastnika, a stewardessie została udzielona pomoc medyczna. Pasażerowie odlecieli do Prisztiny jednym z późniejszych lotów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje