Indie: Od 15 do 35 osób zginęło pod kołami pociągu

Od 15 do 35 osób - według różnych źródeł - zginęło pod kołami pociągu w stanie Bihar we wschodnich Indiach; jest wielu rannych i bilans ofiar śmiertelnych prawdopodobnie się zwiększy - poinformowała indyjska telewizja.

Część ofiar to pielgrzymi powracający z porannych modlitw w pobliskiej hinduistycznej świątyni Katyayani w miasteczku Dhamara Ghat, położonym około 200 km od stolicy stanu Patny.

Okoliczności, w jakich doszło do tragedii nie są do końca jasne, a według różnych źródeł zginęło nawet 35 osób. Około 30 ludzi jest rannych - podała agencja EFE, powołując się na źródła policyjne.

Według przedstawiciela kolei grupa ludzi stanęła na torach, licząc, że zatrzyma pociąg, który zgodnie z rozkładem jazdy nie miał przystanku na tej stacji. Według agencji Kyodo, która powołuje się na lokalną telewizję, ludzie zginęli, gdy usiłowali wsiąść do pociągu i zostali przejechani przez drugi skład, przejeżdżający po sąsiednich torach.

Reklama

Kilkaset metrów za miejscem wypadku pociąg zatrzymał się, a rozwścieczony tłum wyciągnął z pociągu maszynistę i pobił go. Według jednych źródeł mężczyzna zmarł, według innych został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym - podaje Associated Press.

Tłum wygonił też z pociągu wszystkich pasażerów i podpalił niektóre wagony. Grupy młodych mężczyzn zaczęły również dewastować dwa inne pociągi stojące na stacji.

W Indiach codziennie ginie pod kołami pociągów około 40 osób - pisze agencja AP, wyjaśniając, że wielu ludzi wypada ze skrajnie przeładowanych wagonów, a inni to bezdomni mieszkający przy torowisku.

Dowiedz się więcej na temat: pociąg | Indie | pielgrzymi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje