Iran grozi ponowną produkcją wzbogaconego uranu

Iran podejmie ponownie produkcję wzbogaconego uranu, jeśli zawiodą negocjacje z UE i nie uda się uratować porozumienia nuklearnego z 2015 roku, po wycofaniu się z niego przez USA - powiedział we wtorek rzecznik irańskiego rządu Mohammad Baker Nobacht.

"Jeżeli nasze interesy nie uzyskają gwarancji, to wycofamy się z porozumienia i ponownie zaczniemy prace nad wzbogacaniem uranu do 20 proc., czy też do takiego poziomu, który uznamy za stosowny" - oświadczył Nobacht.

Reklama

Międzynarodowe porozumienie nuklearne z 2015 roku przewidywało, że Iran może wzbogacać uran do 4 proc.

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif rozmawiał we wtorek w Brukseli o szansach na utrzymanie w mocy porozumienia nuklearnego; spotkał się z szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini, ma też podjąć rozmowy z ministrami spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Kraje te, tak jak USA, Chiny i Rosja, były sygnatariuszami układu z Teheranem.

Również we wtorek główny doradca ds. bezpieczeństwa duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia, Ali Akbar Welajati powiedział, że Teheran nie będzie renegocjował porozumienia nuklearnego ani nie podejmie negocjacji w sprawie programu budowy pocisków balistycznych.

Ostrzegł też Izrael, że jeśli powtórzy ataki na irańskie cele w Syrii, spotka się ze "zdecydowaną reakcją" Teheranu.

Prezydent Donald Trump, który 8 maja wycofał USA z układu z Iranem, powiedział po ogłoszeniu tej decyzji: "Radziłbym Iranowi, aby nie uruchamiał ponownie swego programu nuklearnego. Jeśli to zrobi, konsekwencje będą bardzo poważne".

Prezydent oświadczył, że jeśli Iran zdecyduje się na rozmowy w sprawie nowego porozumienia, to on "jest w stanie i jest chętny" do podjęcia negocjacji na ten temat. Według Trumpa Iran będzie chciał zawrzeć "nowe i trwałe" porozumienie.

Po wycofaniu się USA z układu nuklearnego irańskie siły Al-Kuds ostrzelały rakietami z terytorium Syrii izraelskie obiekty na Wzgórzach Golan; Izrael odpowiedział nalotami na pozycje syryjskiego wojska i wspieranych przez Iran bojówek na terenie Damaszku, w środkowej części Syrii i na jej południu. 

Prezydent Iranu Hasan Rowhani powiedział tuż ogłoszeniu przez Trumpa decyzji w sprawie zerwania paktu z Teheranem, że jego kraj pozostanie stroną porozumienia nuklearnego pomimo wycofania się USA. Poinformował jednak innych sygnatariuszy układu, że pozostaje jedynie krótki czas na rokowania, które utrzymają go w mocy. 

Jeżeli negocjacje zakończą się fiaskiem, Iran będzie wzbogacał uran "bardziej niż w przeszłości (...) w nadchodzących tygodniach" - oznajmił Rowhani. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje