Iran: Wielkie protesty przeciwko karykaturom proroka

W piątek po porannych modlitwach na ulice irańskich miast wyszył dziesiątki tysięcy ludzi. Skrytykowali Francję i protestowali przeciwko publikacji "obraźliwych" karykatur proroka Mahometa w satyrycznym tygodniku "Charlie Hebdo".

Główne manifestacje miały miejsce poza Teheranem; państwowa telewizja pokazała ich uczestników demonstrujących przeciwko przedstawieniu muzułmańskiego proroka we francuskim piśmie satyrycznym. "Śmierć Francji, śmierć Izraelowi, śmierć Wielkiej Brytanii, śmierć Charlie Hebdo" - skandowały tłumy w Kom i Isfahanie, niosąc sztandary i plakaty z napisami nakazującymi poszanowanie Mahometa.

Reklama

Do wcześniejszej demonstracji przeciwko publikacji karykatury Mahometa doszło w poniedziałek w Teheranie przed ambasadą Francji.

14 stycznia "Charlie Hebdo" zamieścił kolejną karykaturę proroka, ze łzą w oku i tabliczką z napisem "Jestem Charlie" (Je suis Charlie) - hasłem, pod jakim manifestowano we Francji przeciwko zamachowi na redakcję tygodnika, w którym zginęło 12 osób. Łącznie w zamachach w Paryżu zginęło 17 osób. Ten nowy rysunek wywołał w zeszłym tygodniu falę manifestacji w krajach muzułmańskich na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji.

Irańskie władze potępiły masakry w Paryżu, lecz skrytykowały jednocześnie tygodnik "Charlie Hebdo" za karykaturę Mahometa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy