Izrael: Netanjahu zapowiada rozwiązanie parlamentu

Izraelski premier Benjamin Netanjahu zapowiedział, że rozwiąże parlament i będzie dążył do rozpisania przedterminowych wyborów.

"Premier zamierza apelować o rozwiązanie parlamentu w najbliższym możliwym terminie oraz zwrócić się do narodu o mocny mandat do rządzenia Izraelem" - napisano w oświadczeniu kancelarii Netanjahu.

Reklama

Szef rządu zdymisjonował ministra finansów Jaira Lapida oraz minister sprawiedliwości Cipi Liwni. Lapid stoi na czele centrowej partii laickiej Jesz Atid (Jest Przyszłość), a Liwni szefuje liberalnemu Hatnuah (Ruch). Oba te ugrupowania należą do rządzącej koalicji.

"W ostatnich tygodniach, także wczoraj, ministrowie Lapid i Liwni atakowali rząd, którym kieruję. Nie będę dłużej tolerował opozycji w rządzie, nie będę znosił ministrów atakujących działania rządu" - oświadczył Netanjahu.

Obecny rząd koalicyjny rozpoczął kadencję na początku 2013 roku i od początku widoczne były wewnętrzne podziały - pisze agencja Associated Press. W jego skład wchodzą cztery ugrupowania: blok wyborczy Netanjahu Likud-Nasz Dom Izrael (IB), Jesz Atid, Hatnuah i Żydowski Dom.

Szef Jesz Atid, Lapid, doszedł do władzy pod hasłami odciążenia finansowego izraelskiej klasy średniej, Hatnuah dąży przede wszystkim do wypracowania pokoju z Palestyńczykami. Żydowski Dom to partia prawicowa, ściśle powiązana z ruchem żydowskich osadników na Zachodnim Brzegu Jordanu, a nacjonalistyczny Nasz Dom Izrael chce na nowo wyznaczyć granice państwa w taki sposób, by poza nimi znalazło się wielu arabskich obywateli Izraela. Likud podzielony jest między centrową "starą gwardię" i bardziej radykalnie nastawione młode pokolenie - przypomina AP.

Mimo krótkiego stażu koalicjanci zdążyli się już pospierać w wielu kwestiach, m.in. budżetu, załamania się rozmów pokojowych z Palestyńczykami, budowy żydowskich kolonii i odpowiedzi na palestyńskie ataki w Jerozolimie.

Wewnętrzne spory zaostrzyły się w ubiegłym tygodniu przez forsowany przez Netanjahu projekt ustawy definiującej Izrael jako "państwo ludu żydowskiego". Zapis tej treści znajduje się już w izraelskiej deklaracji niepodległości z 1948 roku, ale Netanjahu uważa, że powinien być on zagwarantowany na poziomie konstytucji jako jednoznaczne przesłanie dla wrogów kraju. Krytycy ustawy, m.in. Liwni i Lapid, wskazują, że jej język podkopuje demokratyczny charakter państwa i naruszałby prawa jego arabskich obywateli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje