Izrael ostrzega Syrię przed dalszymi atakami

Szef sztabu generalnego armii izraelskiej gen. Benny Ganc ostrzegł we wtorek rząd prezydenta Syrii Baszara el-Asada, że poniesie konsekwencje, jeśli w pobliżu granicy syryjskiej dojdzie do dalszych ataków na izraelskie cele wojskowe.

Izrael odpowiedział we wtorek wystrzeleniem rakiety typu Tamuz wycelowanej w miejsce na terenie Syrii, z którego trzykrotnie w ciągu trzech dni wojsko syryjskie ostrzelało okupowane przez Izrael Wzgórza Golan - poinformowało dowództwo izraelskie. Władze izraelskie skierowały też skargę do misji ONZ na Wzgórzach Golan.

Reklama

Damaszek ogłosił nieco wcześniej, że zniszczył izraelski pojazd wojskowy, który w poniedziałek przekroczył linię przerwania ognia na Wzgórzach Golan. Wiadomość podała syryjska rządowa agencja Sana.

Według komunikatu armii izraelskiej pojazd został jedynie lekko uszkodzony, a trzej izraelscy żołnierze odnieśli "bezpośrednie obrażenia".

W ostatnich miesiącach zdarzało się wielokrotnie, że kontrolowane przez Izrael Wzgórza Golan były w toku walk toczących się w Syrii między wojskami rządowymi a powstańcami przypadkowo ostrzeliwane z syryjskiego terytorium.

Jednak w niektórych przypadkach, w tym we wtorek, zdaniem strony izraelskiej były to strzały oddane celowo.

Po raz pierwszy armia syryjska przyznała się do tego, że ostrzelała wojsko izraelskie, co zapewne było odpowiedzią rządu Asada na trzy izraelskie ataki lotnicze na obiekty wojskowe w pobliżu Damaszku.

"Asad przeprowadził szereg operacji przeciwko Izraelowi, w tym przeciwko Wzgórzom Golan" - oświadczył Ganc na konferencji prasowej w Hajfie. Przybył na nią po przeprowadzeniu inspekcji pozycji izraelskich na Wzgórzach Golan, podczas której wezwał żołnierzy do "zwiększonej czujności wobec zmieniającej się sytuacji".

Izrael śledzi uważnie rozwój wydarzeń w toku wojny domowej w Syrii w obawie, że trwający od przeszło dwóch lat konflikt może rozszerzyć się poza granice Syrii.

"Nie możemy pozwolić, aby Wzgórza Golan stały się wygodnym przyczółkiem, z którego Asad mógłby prowadzić swe operacje wojskowe" - dodał gen. Ganc.

Napięcie w stosunkach między Syrią a Izraelem narasta od kilku tygodni. Rośnie zwłaszcza od czasu izraelskich nalotów wojskowych mających na celu zniszczenie broni przeznaczonej dla libańskiego Hezbollahu, który coraz bardziej angażuje się w poparcie dla syryjskich wojsk rządowych w walce z powstańcami.

Izrael oficjalnie nie potwierdził przeprowadzenia ataków lotniczych na syryjskie składy wojskowe.

Dowiedz się więcej na temat: Syria

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje