Japoński dyplomata przeżył atak uzbrojonych napastników w Sanie

Japoński dyplomata uszedł z życiem, gdy uzbrojeni napastnicy zaatakowali go w niedzielę w stolicy Jemenu, Sanie. Japończyk został dźgnięty nożem podczas próby porwania go przed jego domem - podały jemeńskie siły bezpieczeństwa. Ranny został odwieziony do szpitala.

Japoński konsul, który pięciokrotnie został dźgnięty nożem, był sam w chwili napaści. Jest ranny, ale czuje się dobrze - poinformował przedstawiciel ambasady Japonii w Sanie.

Według funkcjonariusza jemeńskich sił bezpieczeństwa napastnicy uciekli samochodem dyplomaty.

Reklama

Na razie nie wiadomo, kto dokonał napaści. Do zajścia doszło w dzielnicy Hadda, w południowej części jemeńskiej stolicy.

W lipcu br. w Sanie uprowadzono dyplomatę z Iranu.

Porwania obcokrajowców są częste w Jemenie. Dokonują ich najczęściej islamscy bojownicy związani z Al-Kaidą, albo zbrojne formacje plemienne, zdobywając w ten sposób zakładników do wymiany na ludzi więzionych przez władze.

Prezydent Jemenu gen. Abd ar-Rab Mansur al-Hadi stara się skonsolidować państwo i jego aparat po wieloletnich dyktatorskich rządach swego poprzednika Alego Abd Allaha Salaha. Kraj jest jednak nadal zagrożony wywrotową działalnością Al-Kaidy i ujawniającym się na południu separatyzmem.

Według prezydenta Al-Kaida porywa i morduje w jego kraju cudzoziemców, by zdestabilizować sytuację w Jemenie i zdezawuować rząd. 

Bezprawie w tym państwie Półwyspu Arabskiego niepokoi jego najbliższego sąsiada i czołowego eksportera ropy naftowej - Arabię Saudyjską - a także USA, dla których Jemen jest na pierwszej linii w walce z Al-Kaidą i jej filiami.

Al-Kaida, która działa w Jemenie, jest postrzegana przez Waszyngton jako najbardziej niebezpieczna filia tej międzynarodowej siatki terrorystycznej na Półwyspie Arabskim.

Dowiedz się więcej na temat: Japonia | dyplomata | dyplomacja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje