Jedyne takie dżinsy na świecie. "To czysty instynkt"

Niepowtarzalnie poszarpane dżinsy pochodzą z japońskiego ogrodu zoologicznego, gdzie do szarpania materiału zatrudniono lwy, tygrysy i niedźwiedzie. "To jedyne dżinsy na świecie projektu dzikich zwierząt" - chwali się zoo, które wystawiło je na aukcję.

Najpierw materiał owinięto wokół starych opon i piłek i w tej postaci dano zwierzętom do zabawy. Zabrany potem spod kłów i pazurów z cennymi śladami zniszczeń dano do uszycia w niewielkiej fabryce odzieży w mieście Okayama.

Reklama

Są trzy modele - tygrysi, lwi i niedźwiedzi, w zależności od tego, które zwierzęta pracowały nad tkaniną. "Będą się ludziom podobały, bo są stworzone przez czysty instynkt zwierzęcy" - powiedziała Aya Miyashita z firmy odzieżowej.

Efekty instynktu (i krawca) zoo opatrzyło swoją marką i etykietką "Zoo Jeans" głoszącą, że są "zrobione przez zwierzęta" i "jedyne na świecie o tym deseniu".

Z inicjatywy klubu miłośników zoo Kamine w Hitachi wszystkie trzy pary do 21 lipca można oglądać tam na wystawie. Dżinsy "lwie" i "tygrysie" wystawiono na internetową aukcję, z której dochód zasili zoo i organizację ochrony ginący zwierząt WWF.

"Tygrysie" w poniedziałek osiągnęły cenę 121 tys. jenów (875 euro).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje