Jemen: Eksplodowały samochody pułapki. Zginęło co najmniej 14 osób

Co najmniej 14 osób zginęło, a 40 zostało rannych w sobotę w Adenie, portowym mieście na południu Jemenu, w eksplozji dwóch samochodów pułapek i szturmu na dowództwo sił antyterrorystycznych - poinformowały źródła bezpieczeństwa i medyczne w Adenie.

Celem ataków była baza wojskowa, w której znajduje się dowództwo sił antyterrorystycznych. Przy wejściu do bazy eksplodowały dwa wypełnione materiałami wybuchowymi samochody, prowadzone przez zamachowców samobójców. 

Reklama

W tym samym czasie placówkę zaatakowało sześciu uzbrojonych napastników, którzy podczas wymiany ognia zostali zabici przez strażników.

"Wszyscy terroryści zostali zlikwidowani zanim dotarli do kwatery głównej sił antyterrorystycznych" - poinformowała policja.

Według źródeł bezpieczeństwa i medycznych zginęło także trzech strażników, kobieta oraz dwoje dzieci. 40 osób, w tym wielu cywilów, zostało rannych.

Do zorganizowania ataków przyznało się, za pośrednictwem swej propagandowej agencji Amak, Państwo Islamskie (IS), które określiło te ataki jako "operacje męczenników".

Aden jest siedzibą jemeńskiego rządu, odkąd w 2014 roku rebelianci z szyickiej milicji Huti przejęli kontrolę nad stolicą kraju, Saną.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje