Jordania: Antyamerykańskie hasła po decyzji Trumpa o Jerozolimie

W Ammanie, na terenach zamieszkałych przez uchodźców palestyńskich i na obszarze Bakaa, wybuchły w środę protesty po uznaniu Jerozolimy przez prezydenta USA Donalda Trumpa za stolicę Izraela - podał Reuters.

W Ammanie młodzież wznosiła antyamerykańskie hasła, a na przedmieściach stolicy, w obozie dla uchodźców Bakaa setki młodych ludzi protestowały na ulicach potępiając Trumpa i wzywając rząd Jordanii do zerwania traktatu pokojowego z Izraelem z 1994 r. 

Reklama

"Precz z Ameryką... Ameryka jest matką terroru" - skandowali.

Wiele osób w Jordanii to potomkowie uchodźców palestyńskich, których rodziny opuściły Izrael po utworzeniu tego państwa w 1948 roku. W Bakaa, największym w Jordanii obozie dla palestyńskich uchodźców, przebywa ponad 70 tys. osób.

Dynastia Haszymidów, z której wywodzi się król Abdullah II jest opiekunem muzułmańskich miejsc świętych w Jerozolimie i z tego względu Jordania jest wyczulona na wszelkie zmiany w statusie miasta.

Podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku Izrael zajął m.in. Zachodni Brzeg Jordanu i Jerozolimę Wschodnią, ze Wzgórzem Świątynnym. Na Wzgórzu Świątynnym znajdują się meczet Al-Aksa i Kopuła na Skale, święte miejsca dla muzułmanów zaraz po Mekce i Medynie. Dla Żydów jest to również miejsce święte, gdyż stała tam Świątynia Jerozolimska, zburzona w 70 roku przez Rzymian.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje