Już 10 zabitych w atakach w Jordanii

Operacja służb bezpieczeństwa przeciwko napastnikom otoczonym w będącej atrakcją turystyczną twierdzy krzyżowców w mieście Al-Karak w Jordanii wkroczyła w końcową fazę - poinformował w niedzielę Reuters, powołując się na władze. W atakach zginęło 10 osób.

W przeprowadzonej tego dnia serii ataków, w tym na terenie cytadeli krzyżowców z XII wieku, zginęło 10 osób - siedmiu jordańskich policjantów, dwóch tamtejszych cywilów i turystka z Kanady. Co najmniej 27 osób zostało rannych.

Reklama

Konfrontacja między siłami specjalnymi a uzbrojonymi napastnikami, otoczonymi na terenie popularnej wśród turystów cytadeli, trwała po zapadnięciu zmroku, kilka godzin po pierwszym ataku. Ich serię rozpoczęło wezwanie patrolu policyjnego do pożaru domu w pobliżu Al-Karak. Dwaj policjanci zostali wówczas ranni w ataku, a napastnicy uciekli samochodem.

Uzbrojeni ludzie otworzyli także ogień w pobliżu posterunku policji na terenie twierdzy. Według mediów pięciu lub sześciu napastników zostało otoczonych.

Funkcjonariusze rozpylili gaz łzawiący, aby wyprzeć napastników z kryjówki.

Al-Karak leży ok. 120 km na południe od stolicy Jordanii, Ammanu i słynie z twierdzy krzyżowców z XII wieku.

Dotychczas nikt nie przyznał się do ataków. 

Dowiedz się więcej na temat: Jordania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje