Katalonia: Strajk generalny na znak protestu

W Katalonii rozpoczął się jednodniowy strajk generalny. Jego organizatorami są związki zawodowe, organizacje społeczne i partie polityczne. Strajk jest protestem przeciwko użyciu przez policję przemocy wobec głosujących w niedzielnym referendum niepodległościowym. Według ostatnich danych katalońskich szpitali, rannych i pobitych zostało prawie 900 osób.

O północy emisję wstrzymały wszystkie kanały katalońskiej telewizji. A na stronach internetowych gazet zamieszczane są tylko krótkie informacje o wydarzeniach. Zamilkły też stacje radiowe.

"Dołączamy do strajku po tym, jak w niedzielę zostały naruszone prawa dotyczące wolności i demokracji" - czytamy na stronie radia RAC1.

Reklama

W Katalonii odwołano lekcje. Nie będą pracowały zakłady przemysłowe, a w szpitalach normalnie działać będą tylko oddziały pogotowia i intensywnej terapii. Do północy kursować będzie co czwarty pociąg i metro.

Do strajku przyłączył się klub piłkarski FC Barcelona, który odwołał dzisiejsze treningi.

Nie poparły go zaś dwie największe, hiszpańskie centrale związkowe. Kierujący nimi uzasadnili, że nie przyłączą się do protestu, który przyczyni się do ogłoszenia przez Katalonię niepodległości.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje