Katastrofa kolejowa pod Mediolanem. Wyniki ekspertyz

Przyczyną wczorajszej katastrofy kolejowej pod Mediolanem niemal na pewno było uszkodzone złącze szyn. W efekcie trzy wagony pociągu wykoleiły się. W wypadku zginęły trzy osoby.

Ofiary śmiertelne to kobiety dojeżdżające do pracy. Hospitalizowano 46 osób. Dziś ogłoszono, że życie pięciu ciężko rannych nie jest zagrożone. Jedna osoba straciła w wypadku nogę. 

Reklama

Wstępne ekspertyzy wykazały, że uszkodzeniu uległo złącze szyn. W efekcie między szynami, przypuszczalnie po przejeździe lokomotywy i pierwszych dwóch wagonów, powstała 23-centymetrowa luka i wypadł z torów trzeci wagon. Skład z wykolejonym wagonem jechał jeszcze przez dwa kilometry.

Do katastrofy doszło, gdy w wyniku kolizji ze stojącymi przy torach słupami wagon stanął w poprzek torów. To w nim jechały ofiary śmiertelne i wszyscy ciężko ranni. Wtedy wykoleiły się dwa dalsze wagony. 

Z pomiarów wynika, że maszynista nie przekroczył dozwolonej na tym odcinku szybkości 100 kilometrów na godzinę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje